Streszczenia odcinków
- ODCINEK 76
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 25 min
- Kamila na chwilę odwiedza mieszkanie Ewy, z pokoju Renaty zabiera kopertę z pieniędzmi, po czym szybko wychodzi. Piotruś rozmawia z siostrą o matce, mówi że ostatnio bardzo się zmieniła, stała się nerwowa i niecierpliwa, chciałby by wszystko było tak jak dawniej, Magda też wyraża takie pragnienie, lecz nie wydaje się jej by było to możliwe. Kamila wraca do swojego mieszkania, budzi znużonego oczekiwaniem na je powrót Wiktora i wyjawia mu swoją tajemnicę - nie jest Kamilą Kłos a właściwie Kamilą Kamieńską. Korczowi to co usłyszał nie mieści się w głowie. Kamila nie potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji, jedyną osobą, która może ją pocieszyć jest właśnie Wiktor, dziewczyna pragnie by wziął ją w ramiona i kochał, będzie jej pierwszym mężczyzną. Renata wciąż czeka na powrót Jacka do domu, kiedy ten wreszcie się zjawia komunikuje mu że postanowiła kupić oryginał testamentu, chłopak żąda zań 30.000 zł, Kamieńska przyjmuje warunki i udaje się do domu po pieniądze. Renata odkrywa brak gotówki, o kradzież pieniędzy oskarża Magdę, która widziała przecież jak zbiera z podłogi dolary. Pomiędzy Kamieńską a broniącą córki Ewą dochodzi do scysji, Wernerowa zarzuty Renaty uważa za absurdalne, wyjaśnia że Kamila była tu jakiś czas temu i może to ona wzięła pieniądze, nie życzy też sobie by macocha fałszywie oskarżała jej dzieci, żąda by przeprosiła Magdę, co Renata bardzo niechętnie czyni. Marianna staje się powiernicą tajemnic Adama, pociesza go w trudnych chwilach, podczas jednej z rozmów wspomina jego wizytę wraz z Ewą w Rozdrażewie, zdradza też że Bogdan jest wnukiem Franciszka Wernera. Adamowi trudno jest w to uwierzyć. Bogdan jest przekonany że nikt prócz niego nie zna treści testamentu Kazimierza, wciąż zastanawia się co zrobić by uzyskać jak największe korzyści ze spadku, bo teraz o wszystkim będzie decydowała Ewa. Iwona podsuwa Wernerowi pewien pomysł, musi się postarać by o majątku dzieci do czasu uzyskania przez nich pełnoletności decydowali oboje rodzice. Renata wypłaca z banku 30.000 zł i z pieniędzmi udaje się do Jacka, jest wielce rozczarowana kiedy dowiaduje się że nie dostanie teraz oryginału testamentu, jest on ukryty w bezpiecznym miejscu. Wściekła Kamieńska daje Jackowi czas do jutra na zwrot dokumentu, potem go zabije. [Robert Kufel]
- ODCINEK 77
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 25 min
- Kamila siedzi nad grobem Kazimierza, oskarża ojca że zmarnował jej życie skrywając swoją tajemnicę, nazywa go tchórzem bez charakteru, przecież miała do niego takie samo prawo jak Ewa, nie rozumie jak nosząc w sobie takie brzemię mógł z czystym sumieniem ferować wyroki na przestępców, oświadcza że nigdy mu nie wybaczy tych wszystkich kłamstw. Kamila nad grobem ojca przysięga że postara się być jego nieodrodną córką, teraz już wie jak żyć, zniszczy każdego kto wejdzie jej w drogę, nauczy się być bezwzględną, jeszcze będzie z niej dumny. Iwona wyjaśnia Bogdanowi szczegóły swojego planu, trzeba załatwić Jacka w taki sposób by cała wina spadła na Ewę, wtedy na zawsze będzie miał Magdę po swojej stronie. Renata siedzi zamyślona przed wyłączonym telewizorem, Ewę zastanawia ten fakt, odkąd pamięta macocha wpatrywała się w ekran bez względu na to jaki program był emitowany. Renata denerwuje się śledztwem w sprawie wyłączonego telewizora, potem nieoczekiwanie pyta Ewę czy uważa Kamilę za swoją siostrę. Ewa nie zaprzecza, mówi że zawsze starła się ją tak traktować, często zastanawiała się też jakby to było gdyby łączyły ich więzy krwi. W rozmowie powraca temat odmiennego traktowania przez Kazimierza Ewy i Kamili. W Agencji Kamila nastawia Korcza przeciwko Rozdrażewskiemu, sądzi że ma on jakieś profity z drukarni, która dla nich pracuje. Adam przeprasza Kamilę i Wiktora za swoje zachowanie podczas parapetówki i prosi o wybaczenie. Bogdan postanawia zorganizować rodzinne zebranie na które zaprasza Kamilę, tą po telefonie od Wernera zaczynają targać wątpliwości, sądzi że dobry humor Bogdana nie wróży niczego dobrego. Marianna sądzi że Adam nigdy nie zazna szczęścia w miłości, bo nad jego rodziną krąży fatum, poza tym on wciąż kocha Ewę, ona jest jego drugą połową. Z tymi sugestiami nie zgadza się Melania, choć i ona dostrzega że małżeństwo Adama z Moniką było wielką pomyłką, broni się jednak przed zarzutami Marianny że to ona ponosi winę za unieszczęśliwienie siostrzeńca, zabrania jej snuć jakiś kasandrycznych opowieści, żąda by nie wtrącała się w ich rodzinne sprawy. Monika ma pretensje do Adama że zostawił ją samą u Kamili rzucając na stół pieniądze na taksówkę jak dziwce. Adam przeprasza za swoje zachowanie, obiecuje że to się więcej nie powtórzy. Monika skarży się Adamowi że wszyscy w domu są w stosunku do niej bardzo źle nastawieni, a Marianna wyraźnie daje jej do zrozumienia że jej nie lubi, oświadcza że dopóki ona się nie wyprowadzi nie będzie jadała wspólnie ze wszystkimi posiłków. [Robert Kufel]
- ODCINEK 78
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 24 min
- Marianna jest przekonana że po rozmowie z Melanią będzie się musiała razem z Antonim wynieść z domu Laudańskich. Antoni ma pretensje do żony że za dużo gada, nie chce wracać do Rozdrażewa, bo tyle co w Warszawie to nigdzie nie zarobi. Marianna chce jednak wracać do domu, tutaj nie da się już wytrzymać, mąż prosi ją o jeszcze kilka dni zwłoki, ich wyjazd trzeba rozegrać dyplomatycznie, żeby nikt nie pomyślał że się obrazili. Melania nalega by Karol porozmawiał z Adamem o wyprowadzce, uważa że tak będzie lepiej dla wszystkich, teraz w ich domu nic nie jest na swoim miejscu, po prostu źle się w nim czuje. Karol obiecuje jak najszybciej załatwić tę sprawę, ale nie wypada mu tak ciągle naciskać. Magda w związku z niespodziewanym rodzinnym zebraniem odwołuje wspólne wyjście z Jackiem do kina. Renata jest zdziwiona że Bogdan organizuje jakiś rodzinny spęd, jest zaniepokojona że wszystkich o nim zawiadomił, zapomniał tylko o niej, podejrzewa że znowu coś knuje przeciwko niej. Kamila jest zaskoczona faktem że matce nie udało się zniszczyć testamentu, jeśli nie daj Boże dokument trafił w ręce Bogdana to cała prawda o niej może wyjść na jaw. Werner w obecności całej rodziny oświadcza iż odnalazł testament Kazimierza, chce by jego treść odczytała Ewa. Magda bardzo cieszy się że została właścicielką mieszkania przy Puławskiego oraz połowy księgozbioru, który po sobie zostawił dziadek, jednak największą sensację wzbudza zapis iż Kamila jest rodzoną córką Kamieńskiego. Ewa nic z tego nie rozumie, cała rodzina znacząco spogląda na Renatę jakby żądając wyjaśnień, ta po chwili milczenia oświadcza że to Kazimierz kazał jej kłamać przez te wszystkie lata, on wymógł na niej przysięgę że nie wyzna Kamili ani nikomu innemu prawdy, z płaczem tłumaczy że nic nie mogła zrobić, była całkowicie zdana na jego łaskę i niełaskę. Magda uświadamia sobie że Kamila miała już dwa latka kiedy dziadek ożenił się z Renatą, z tego wynika że kręcił z nią jeszcze przed śmiercią babci, jest rozczarowana jego postępowaniem, zawsze myślała że jest taki szlachetny, a on okłamywał ich przez całe życie. Ewa broni ojca, on nie żyje i nie będzie już mógł powiedzieć dlaczego postąpił tak a nie inaczej, Renata sądzi że pewnie wstydził się bękarta, chciał uchodzić za idealnego męża i ojca, dlatego tak długo ukrywał fakt że ma nieślubne dziecko. Kamila jest zdania że w związku z zaistniałą sytuacją trzeba jak najszybciej powiadomić Kłosa że nie jest jego córką, Renata stanowczo to wyklucza, ta sprawa nie może wyjść poza cztery ściany tego pokoju, to byłby skandal na całe miasto, a Kłos jest starym, schorowanym człowiekiem, taka wiadomość może go zabić. Ewa trzyma stronę Kamili, Bogdan uważa że Renata nie chce by Kłos poznał prawdę, bo liczy na duży spadek po, jak się okazało, domniemanym ojcu Kamili. Piotruś, który zza drzwi przysłuchiwał się całemu zebraniu wycofuje się do swojego pokoju i telefonuje do Adama. [Robert Kufel]
- ODCINEK 79
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 24 min
- Adam chce uporządkować swoje życie, ma już dosyć romansów i bałaganu w dokumentach, sprzątanie zaczyna od portfela, tam znajduje kartkę z napisem "Monika łże", bardzo intryguje go jej treść, zastanawia się co to jest. Renata czuje się rozgoryczona że za tyle lat wyrzeczeń została całkowicie pominięta przez Kazimierza w jego testamencie. Bogdan przypomina jej że może ubiegać się o zachowek w wysokości 1/3 wartości spadku zdobytego w trakcie trwania jej małżeństwa z Kazimierzem, ale tu w grę wchodzi tylko mieszkanie przy Puławskiego. Magda zastanawia się gdzie podziały się pieniądze ze sprzedaży kamienicy, przecież dziadek nie zdołał wydać całej uzyskanej z niej sumy, nikt jednak nie kwapi się by odpowiedzieć na to pytanie, albo nic nie wie, albo chce to zachować w jak największej tajemnicy. Kamila złośliwie zauważa że może Kazimierz ma jeszcze inne nieślubne dzieci, potem wrzeszczy że nienawidzi tego domu i całej rodziny, śmie nawet wątpić czy Renata jest jej prawdziwą matką. Karol raz jeszcze prosi Adama by się wyprowadził, z Moniką nie sposób już wytrzymać, jej obecność bardzo źle wpływa na Melanię, martwi się o jej zdrowie. Adam obiecuje że niedługo się wyprowadzą, problem jednak w tym że na razie nie bardzo mają gdzie, bo swój strych oddał w rozliczeniu za kamienicę. Karol jest bardzo zaskoczony tą informacją, nazywa Adama idiotą, przecież obraz, który mu podarował wart jest kilka takich kamienic, zarzuca siostrzeńcowi że trwoni pieniądze na które pracowały całe pokolenia, oświadcza że zwija roztoczony nad nim parasol ochronny, nie chce brać dłużej odpowiedzialności za jego postępowanie. Niespodzianek w mieszkaniu przy Kościuszki nie ma końca, kolejną jest nieoczekiwana wizyta Milagros, która okazuje się być córką Kamila Przełęckiego, brata matki Ewy. Milagros czuje że przyszła w złej godzinie, żegna się szybko, liczy jednak na rychłe ponowne spotkanie z Ewą. Rozentuzjazmowana Magda przekazuje Jackowi nowiny dotyczące testamentu, oznajmia że mieszkanie dziadka stało się jej własnością, jest bogata. Jacek nie podziela tego entuzjazmu, twierdzi, nie bez racji zresztą, że do uzyskania jej pełnoletności majątkiem będą dysponować rodzice, a to całkowicie ogranicza jej swobodę. Ewa opowiada Małgorzacie o podwójnym życiu ojca, Okińczycowej jej rewelacje nie mieszczą się w głowie, to takie nieprawdopodobne, Kazimierz był takim szlachetnym człowiekiem, a sprawił jej taki zawód, stara się go jednak usprawiedliwiać. Ewa nie rozumie dlaczego ojciec przez tyle lat nie przyznawał się do Kamili, Małgorzata podejrzewa że za tym wszystkim stała Renata, na koniec rozmowy Ewa wspomina o wizycie Milagros, córki wuja Kamila. Jacek szybko znajduje sposób w jaki można obalić klauzulę testamentu dotyczącą zawiadywania pieniędzmi z depozytu, Magda musi wyjść za mąż i założyć rodzinę, dodaje że przecież się kochają, więc jeśli chce to mogą się pobrać. Magda zgadza się zostać żoną Jacka, ten jednak w tym małżeństwie widzi tylko swój interes, już nigdy nie zabraknie mu pieniędzy, szczególnie na narkotyki. [Robert Kufel]
- ODCINEK 80
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 25 min
- Zdesperowana groźbą Kamili Renata odwiedza córkę w jej mieszkaniu i na kolanach błaga by nie powiadamiała Kłosa iż nie jest jego dzieckiem. Kamila jest niewzruszona, żąda by matka natychmiast opuściła jej mieszkanie, poniżona Kamieńska czyni co córka każe. Rozdrażewski postanawia też zmienić swoje stosunki w pracy, Wiktor dziwi się że Adam tak wcześnie jest w Agencji. Rozdrażewski wypytuje Korcza czy wie coś o kartce, którą dostał od niego tuż przed ślubem. Wiktor udaje że nie pamięta, nie może też odczytać treści notatki, rozpoznaje jednak pismo Kamili, mniema jednak że o ile zna życie to ta wiadomość jest już pewnie nieaktualna. Do Agencji telefonuje Michał, Korcz obiecuje mu podrzucić katalogi wystawy Wernera, które właśnie przywieziono z drukarni, Adam zabiera ze sobą ową broszurę reklamową, zastanawia się też głośno dlaczego Ewie tak zależy na zorganizowaniu wystawy dziadka swojego męża, Wiktor nie bardzo rozumie o co chodzi. Ewa rozmawia z Michałem o wydarzeniach wczorajszego dnia, jest rozgoryczona postępowaniem ojca, nie rozumie dlaczego tak długo ich oszukiwał, mówi że nigdy się z tym nie pogodzi, zawsze wierzyła że jest najuczciwszym człowiekiem po słońcem, a on okazał się taki sam jak Renata, niczym się od niej nie różnił. Michał uważa że to wszystko nie ma teraz żadnego znaczenia, profesor Kamieński był zwykłym człowiekiem i jak każdy miał prawo do błędów. Renata jest zaskoczona że Piotruś wie wszystko o testamencie, ten wyraża zadowolenie że Kamila okazała się być jego ciocią. Wystawa rzeźb Franciszka Wernera wzbudza ogromne zainteresowanie mediów, Michał chce by Ewa udzieliła wywiadu do telewizji, on w tym czasie będzie rozmawiał z konkurencyjną stacją. Nowicki cieszy się że ich galeria staje się sławna, to Ewa przyniosła mu szczęście. Przed bramą domu Laudańskich Adama zaczepia Cyganka, chce mu powróżyć, ten jednak odgania natrętną kobietę. Cyganka rzuca za Adamem złowrogą wróżbę, przepowiada że los się jeszcze od niego odwróci i zostanie sam. Zrozpaczona Renata zwierza się ze swoich problemów Ewie, mówi że zawsze traktowała ją jak własną córkę, tylko ona jedna może zrozumieć co przeżywała przez te wszystkie lata, serce jej się krajało, ale nic nie mogła zrobić, teraz boi się Kamili, swojej własnej córki. Monika w rzeczach Adama odnajduje katalog rzeźb Franciszka Wernera, wpada w szał, drze broszurę w strzępy, sądzi że mąż ją oszukuje i nadal spotyka się z Ewą. Adam próbuje dojść do porozumienia z Moniką, przecież jakoś muszą ułożyć sobie życie, obiecuje że da jej wszystko. Monika cynicznie pyta czy kochanka też, przecież jest młodą kobietą, a chyba nie proponuje jej życia w celibacie. Adam oświadcza że jego żona musi się prowadzić nienagannie, to jest warunek trwania ich dalszego związku, on również obiecuje jej że nie będzie się spotykał z innymi kobietami. Monika nazywa Adama idiotą, cholernym idiotą. [Robert Kufel]
- ODCINEK 81
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 24 min
- Kamila postanawia wyprowadzić się z wynajmowanego mieszkania, nie chce niepotrzebnie wydawać pieniędzy na coś co może mieć za darmo u matki, poza tym musi przypilnować swoich spraw. W przeprowadzce pomaga jej Wiktor, któremu nie w smak jest ta decyzja, proponuje nawet Kamili podwyżkę by zrekompensować jej straty, ta jednak trwa w swoim postanowieniu, mówi że jeśli chce mieć jakieś przytulne gniazdko to niech sam je wynajmie, ale niech nie każe jej tu mieszkać. Renata przedstawia Ewie kulisy rozstania z Kłosem i jego wyjazdu do Stanów Zjednoczonych, jest w posiadaniu informacji że jest on tam zamieszany w jakieś podejrzane interesy, uważa że to bardzo niebezpieczny człowiek, dlatego tak go się obawia, gotów jest ją nawet zabić. Ewa jest zdania że Renata, Kamila i Kłos powinni się spotkać we trójkę i wszystko sobie wyjaśnić, przecież to on je zostawił i powinien zdawać sobie z tego sprawę, obiecuje porozmawiać o tym z Kamilą, przecież to jej siostra. Za chwilę do domu wchodzi Kamila, oświadcza że postanowiła wrócić na łono rodziny, ma nadzieję że matka przyjmie do siebie córkę marnotrawną, obiecuje że na razie Kłos o niczym się nie dowie dopóki Renata będzie jej posłuszna, na początek chce by zamieniły się pokojami, daje jej czas do wieczora na wyniesienie swoich rzeczy. Renata jest oburzona zachowaniem córki, jakby diabeł w nią wstąpił, sądzi że Kamilę rozdziera żal i to wszystko czyni z zemsty. Ewa postępowanie Kamili uznaje za okrutne, uważa że Renata nie powinna oddawać jej pokoju, obiecuje że z siostrą o tym porozmawia, jednak Kamieńska woli by lepiej przekonała Kamilę by nie zawiadamiała Kłosa, a z pokoju się wyniesie, może to ją jakoś ułagodzi. W Agencji "Wikam" zamieszanie, Adam podpisując umowę z pewnym klientem zgodził się by jego spot reklamowy reżyserował Ligocki, potem zaniedbał tę sprawę no i klops. Kamila udaje że ta sprawa nic jej nie obchodzi, niech Wiktor wie jakiego ma niesolidnego wspólnika, sama jednak telefonuje do Ligockiego i umawia się z nim na spotkanie. Zdenerwowany niesubordynacją Adama Wiktor wzywa go w trybie pilnym do Agencji. Tymczasem wuj Karol zmienia zdanie co do wyprowadzki siostrzeńca i jego żony, zgadza się by mieszkali nadal w jego domu, Adam jest niezmiernie wdzięczny wujowi za ten gest. Wiktor oskarża Rozdrażewskiego że swoją nieodpowiedzialnością naraża firmę na ogromne straty. Adam bagatelizuje problem, wszystko da się jeszcze załatwić, jednak Korczowi mnie wydaje się by było to takie proste. Kamila spotyka się z Ligockim, mówi mu o problemach Agencji, namawia go by zgodził się nakręcić reklamówkę. Reżyser odmawia, jest teraz zawalony robotą i nie znajdzie żadnego wolnego terminu. Kamila próbuje go szantażować, mówi że Adam zaniedbał sprawę właśnie przez niego. Ligocki niczego nie rozumie, chce by Kamila wyjaśniła o co chodzi. [Robert Kufel]
- ODCINEK 82
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 23 min
- Janina decyduje się na poważną rozmowę z Moniką, tłumaczy że swoim lenistwem nie zatrzyma męża przy sobie, musi się za siebie wziąć, zadbać o Adama, pokazać mu jaka jest ładna, jak go pragnie, a najlepiej coś ugotować, deklaruje że nauczy ją przygotować węgierski gulasz, który jest swoistym afrodyzjakiem, opowiada jak to w młodości podczas pobytu ze Stanisławem nad Balatonem ten po spożycie tego węgierskiego przysmaku wyprawiał z nią w łóżku takie figle jak nigdy dotąd. Monika oświadcza że niczego nie będzie gotować, nie musi sypiać z Adamem, może mieć każdego faceta którego zapragnie, poza tym niedługo rozpoczyna zdjęcia do serialu, zostanie gwiazdą, będzie sławna, a wtedy Adam będzie ją na kolanach błagał choćby o jedną wspólną noc, a ona mu wtedy zamknie drzwi na klucz. Kamila wyjawia Ligockiemu że Adam podejrzewa że pomiędzy nim a jego żoną coś było, sugeruje że spali ze sobą, bo inaczej by nie dostała roli w jego serialu. Reżyser mówi że zawsze dobrze układała mu się współpraca z "Wikamem", Kamila sądzi że jest dobra okazja by to udowodnić, Agencji zależy by to właśnie on nakręcił tę reklamówkę, a uprzedzenia Adama nie mają tu żadnego znaczenia. Ligocki zauważa że Kamila mówi jak współwłaścicielka Agencji, zgadza się nakręcić ten spot reklamowy. Rozdrażewski bezskutecznie próbuje skontaktować się z Ligockim, Wiktor jest wściekły, pyta Adama w jaki sposób zamierza się wytłumaczyć przed klientem żeby nie stracili kontraktu. Do Agencji wraca Kamila, mówi że może spróbować nakłonić Ligockiego by nakręcił dla nich tę reklamówkę, zastrzega jednak że jeśli jej się to uda to ona przejmie tego klienta i samodzielnie poprowadzi tę kampanię. Wiktor i Adam wyrażają na to zgodę. Po tej deklaracji Kamila komunikuje że już wszystko załatwione, Ligocki w poniedziałek rozpoczyna pracę. Wiktor jest wniebowzięty, a Adam wściekły wychodzi z biura. Korcz pyta Kamilę o kartkę, którą przed ślubem dała Adamowi, mówi że on ją znalazł, ale nie mogli jej odczytać. Adam po powrocie do domu częstuje Antoniego drinkiem i wypytuje go o Franciszka Wernera i jego koligacje z Bogdanem, leśniczy nie jest jednak zbytnio rozmowny, unika odpowiedzi na coraz bardziej dociekliwe pytania Rozdrażewskiego. Nowicki dostaje list z Meksyku, oczywiście w języku hiszpańskim, nie zna jednak nikogo kto mógłby go przetłumaczyć, Ewa deklaruje że to załatwi, o tłumaczenie poprosi Milagros. Renata pokornie opuszcza swój pokój, rano też przygotowuje Kamilce śniadanie. Ewa w rozmowie z Kamilą mówi że jej postępowanie w stosunku do matki uważa za zbyt okrutne, rozumie że może mieć do niej żal, ale nie można się tak okropnie mścić. Ewa jest zdania że Renata powinna sama powiadomić Kłosa że go zdradziła, postanawia ją do tego nakłonić, prosi siostrę by do tego czasu powstrzymała się przed jakimkolwiek działaniem w tej sprawie. Kamila obiecuje że się nad tym zastanowi. Adam przyjeżdża do Rozdrażewa i rozmawia z sołtysem o Franciszku Wernerze i jego rodzinnych związkach z Bogdanem. Sołtys potwierdza że mecenas Werner jest wnukiem rzeźbiarza. [Robert Kufel]
- ODCINEK 83
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 24 min
- Sołtys Rozdrażewa opowiada Adamowi o Bogdanie, jakie to było z niego paskudne nasienie, nikt w okolicy go nie lubił, był po prostu zły, stary Werner miał z nim wieczne kłopoty, choć chciał go wyprowadzić na ludzi, mówi że Bogdan mieszkał tu do czasu wypadku pana dziedzica, potem się wyprowadził, nikt nigdy więcej go tutaj nie widział, podobno mieszka w Warszawie gdzie dochrapał się jakieś dobrej posady. Olczyk nie chce mówić o rodzicach Bogdana, zasłanie się niepamięcią. W Rozdrażewie Adam nieoczekiwanie spotyka Milagros, poznaje historię jej niezwykłego nazwiska i najbliższe plany, ekscentryczna kobieta jest zainteresowana kupnem rodzinnej posiadłości Rozdrażewskiego, interesują ją wszystkie zamki i pałace, a podobno w tutejszym jest ukryty jakiś skarb, Adam jednak zaprzecza, tutaj niczego takiego na pewno nie ma. Magda odwiedza ojca w jego kancelarii i oświadcza że chce się pobrać z Jackiem. Bogdan wydaje się być zaskoczony, udaje że akceptuje plany córki, chce mieć ją bowiem po swojej stronie w rozgrywce o spadek po Kazimierzu, jednak już zastanawia się jak zapobiec temu małżeństwu. Werner udaje się do swojej kochanki Iwony z pretensjami, posłuchał jej rad i wyszedł na tym jak palant. Iwona jest przekonana że Jacek nie kocha Magdy, on niczego nie traktuje poważnie, mówi że ma plan jak go wyeliminować z jej życia, ale trzeba do tego wykorzystać Ewę. Tymczasem Ewa telefonuje do Milagros, umawia się z nią na spotkanie, chce bowiem by kuzynka pomogła jej przetłumaczyć pewien list. Za chwilę w domu pojawia się Bogdan, opowiada żonie o przerażającej rozmowie z Magdą, oświadcza że ich córka chce wyjść za mąż za tego degenerata Jacka. Ewa plany Magdy uznaje za absurdalne, ona na pewno nie myśli o tym poważnie, nie rozumie dlaczego jej o tym nie powiedziała. Wernerowie wzajemnie oskarżają się o błędy wychowawcze, które doprowadziły do tak tragicznych skutków. Ewa postanawia porozmawiać z córką, nie można przecież siedzieć tak z założonymi rękami i czekać na cud, trzeba działać. O planach Magdy dowiaduje się też Czarek, jej były chłopak, nie wierzy by Jacek na poważnie chciał się z nią żenić, uważa że ten sukinsyn chce się zabawić jej kosztem, on kocha tylko siebie i prochy, ćpa i nie zamierza przestać, nie może dopuścić do tego małżeństwa, skoro Magda nie wie w co się pakuje to ktoś musi jej o tym powiedzieć. Tymczasem Magda i Jacek świętują swój sukces, chłopak ma nadzieję że jej rodzice nie będą im zbytnio przeszkadzać, bo że będą to pewne. Magda uspokaja Jacka, ojciec zgodził się już na ich małżeństwo, chłopak uważa że trzeba to uczcić, otwiera szampana i częstuje Magdę jointem. Za chwilę w dawnym mieszkaniu profesora Kamieńskiego pojawia się wzburzony Czarek, próbuje przestrzec Magdę przed związkiem z Jackiem, ale do dziewczyny nie docierają żadne jego racje. Pomiędzy Czarkiem a Jackiem dochodzi do bójki, w trakcie szarpaniny do mieszkania wchodzi Ewa, pyta co się tutaj dzieje, mówi Magdzie że wie o jej zamierzeniach, chce z nią porozmawiać w cztery oczy. [Robert Kufel]
- ODCINEK 84
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 23 min
- Ewa w rozmowie z Magdą stwierdza że życie córki zmierza w złym kierunku, mówi że nie chce dla niej źle, ale małżeństwo z narkomanem może stać się jej wielką życiową tragedią. Do Magdy nie docierają żadne argumenty matki, sądzi że Jacek chce się z nią ożenić, bo ją kocha, nie dopuszcza do siebie myśli że kieruje nim tylko żądza pieniądza i w perfidny sposób chce wykorzystać jej uczucia, dodaje że nie chce być taka jak matka. Ewa wychodząc oświadcza że nie dopuścić do tego małżeństwa, zrobi wszystko co możliwe by zrozumiała jaki popełnia błąd. Adam odtwarza w pamięci swoją wizytę z Ewą w domu Franciszka Wernera. Kamila próbuje oczerniać Adama przed Wiktorem, mówi że oni tu siedzą całymi dniami, a jego wspólnik nie do końca angażuje się w działalność firmy, wszystko jest dla niego ważniejsze niż Agencja. Wiktor bierze Adama w obronę, mówi że przecież zabiera on robotę do domu, a wcześniej nigdy tego nie czynił, poza tym jest jego przyjacielem. Kamila uważa że względu na to czy Adamowi ułożyło się życie osobiste czy nie powinien pracować tak samo ciężko jak i oni, a dotychczasowy układ jest nienormalny, trzeba go zmienić, sugeruje że Korcz powinien założyć własną firmę, proponuje mu spółkę, ma pieniądze by zacząć coś całkiem nowego. Wiktor chce wiedzieć skąd Kamila nagle ma pieniądze. Kiedy w Agencji pojawia się Adam Wiktor wysyła go na spotkanie z Nowickim by wynegocjować kontrakt z Niemcami. Ewa bezskutecznie próbuje skontaktować się z Bogdanem, Renata daje jej adres Iwony, tam teraz mieszka jej mąż. Tymczasem Bogdan relacjonuje kochance rozmowę z żoną i jej reakcję na zamiary Magdy, zauważa że jej postępowanie było łatwe do przewidzenia. Rozdrażewski udaje się do galerii, rozmawia z Michałem o interesach, przy okazji porusza temat starego Wernera, utwierdza się w przekonaniu że Ewa nic jednak nie wiedziała o istnieniu tego rzeźbiarza, przypuszcza że nadal nie wie że to dziadek jej męża. Ewa odwiedza Bogdana w mieszkaniu jego kochanki, opowiada o swojej rozmowie z Magdą, stwierdza że nie udało się jej odwieść od małżeństwa z Jackiem, podobnie jak i Czarkowi, który też zaangażował się w tę sprawę, sądzi że zupełnie straciła z córką kontakt. Bogdan ma na ten temat własne teorie, uważa że Ewa w nieodpowiednim momencie zajmowała się nieodpowiednimi rzeczami zamiast opiekować się dorastającą córką. Ewa nie pozostawia bez komentarza tych zarzutów, radzi mężowi lepiej spojrzeć na siebie, pyta co zamierza zrobić w sprawie Magdy, Bogdan obiecuje że zajmie się tą sprawą, mówi że postara się by do tego ślubu nie doszło. Do mieszkania Ewy przychodzi Milagros, pod nieobecność gospodyni gościa bardzo serdecznie przyjmuje Renata, wymieniają poglądy na temat Trąbalskiego, konia według Milagros, a słonia według Renaty, potem raczą się polską wódką i nawet wypijają bruderszafta. Monika, idąc za radą matki, przygotowuje dla męża romantyczną kolację, Adam jednak telefonuje do domu i mówi że wróci późno w nocy, bo ma jeszcze bardzo dużo pracy. [Robert Kufel]
- ODCINEK 85
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 23 min
- Renata kontynuuje rozmowę z Milagros, rozprawiają o sławnych Polakach i Polkach znanych na całym świecie, potem Kamieńska nieoczekiwanie pyta egzotycznego gościa o swojego byłego męża Kłosa, który wiele lat temu wyemigrował do Ameryki i mieszka w Chicago, może przypadkiem go zna. Ewa rozmawia z Małgorzatą o swoich problemach, mówi że nie ma już siły, tak by chciała poukładać wszystkie swoje sprawy, czasami wydaje się jej że wszyscy sprzysięgli się przeciwko niej, żeby ją pognębić, uważa że była zbytnio pobłażliwa dla Magdy, a teraz zbiera tego owoce. Małgorzata stara się pocieszyć Ewę, radzi przeczekać zły czas, niedługo na pewno będzie lepiej, jeszcze zaświeci dla niej słońce, rachunek szczęścia i nieszczęścia w życiu zawsze się równoważy, jest zdania że z Magdą nie jest jeszcze tak źle, wszystko uda się niebawem wyprostować. Ewa długo nie wraca do domu, dlatego Piotruś telefonuje do Adama i prosi go o spotkanie jutrzejszego ranka, niby to w sprawie lekcji. Pod nieobecność Magdy Bogdan odwiedza Jacka, żąda by zostawił jego córkę w spokoju, nigdy nie uwierzy że chce się z nią ożenić, zbyt dobrze go zna. Jacek z dużą dozą cynizmu w głosie wyjawia powody dla których chce się związać z Magdą, zależy mu tylko na jej majątku. Werner niby to w imieniu żony oferuje narkomanowi dużą sumę pieniędzy w zamian za to że raz na zawsze zniknie z życia Magdy. Kamila wciąż stara się poniżyć matkę, przy śniadaniu wybrzydza na przygotowaną przez nią herbatę. Renata jest u kresu wytrzymałości, wyznaje Ewie że dłużej nie zniesie zachowania córki, potem wspomina o wczorajszej wizycie Milagros, Ewie jest bardzo przykro, bo zupełnie zapomniała iż ją zaprosiła. Za chwilę do domu przychodzi Bogdan, przekonuje żonę, że powinna porozmawiać z Jackiem i zaoferować mu pieniądze, a wtedy on zniknie im z oczu raz na zawsze. Ten pomysł zdecydowanie nie podoba się Ewie, uważa że jest wstrętny, sądzi że chłopakowi trzeba pomóc wyjść z uzależnienia od narkotyków, bo z nałogu wynikają wszystkie jego kłopoty, obiecuje że się z nim spotka, ale po to, by przekonać do terapii odwykowej. Tymczasem Piotrek spotyka się z Adamem, prosi by podpisał mu uwagę w dzienniczku za ciągłe gadanie na lekcjach, Rozdrażewski nie bardzo chce się na to zgodzić, nie jest przecież jego ojcem, postanawia pojechać z chłopcem do szkoły i porozmawiać z wychowawczynią. [Robert Kufel]
- ODCINEK 86
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 24 min
- Adam rezygnuje z rozmowy z nauczycielką po tym jak Piotruś przyznaje się że uwagę dostał za rozmowę podczas lekcji z koleżanką Kasią, zwierza się przyjacielowi że jest w niej zakochany, potem długo rozmawiają o miłości. Rozdrażewski tłumaczy chłopcu że miłość to piękne uczucie, ale pod warunkiem że jest prawdziwa i szczera, nie wie jednak czy takowa w ogóle istnieje, zapewnia jednak że warto jej szukać, może właśnie jemu uda się ją odnaleźć. Tymczasem Ewa spotyka się z dyrektorem Chrupkiem i relacjonuje mu ostatnie wydarzenia związane z Jackiem, dyrektor jest zaskoczony małżeńskimi planami Magdy, uznaje je za absurdalne, tego się nie spodziewał, uważa że nie można do tego dopuścić, trzeba coś zrobić. Ewa stanowczym głosem prosi Chrupka by powstrzymał się od jakichkolwiek działań w tej sprawie, dość już mu zaufali, więc niech teraz pozwoli działać jej i mężowi, mówi że zamierza porozmawiać z Jackiem i przekonać go by poddał się leczeniu, jeśli zostawi narkotyki będzie mógł być z Magdą. Chrupek jest zdania że najpierw trzeba porozmawiać z Magdą, być może będzie konieczne przeniesienie jej do innej szkoły, może nawet w innym mieście, tutaj będzie stale zagrożona. Ewa nie podziela tej opinii, raz jeszcze żąda by Chrupek zaniechał wszelkich działań, potem chłodno żegna się i wychodzi. Adam odwiedza Małgorzatę, opowiada je o śledztwie jakie przeprowadził w sprawie starego Wernera, odkrył że to dziadek Bogdana, nie chce wierzyć że Ewa nic nie wiedziała o jego istnieniu. Małgorzata rewelacje Adama uznaje za niewiarygodne, jednak Rozdrażewski oświadcza że ma jeszcze inne dowody na to że Ewa go oszukała, może nie jest tak nieskazitelna jak wszyscy myślą, nawet Piotruś nie ma do niej zaufania, do niego bowiem zwraca się z problemami o których powinien rozmawiać z własną matką, on czuje się samotny we własnym domu. Po chwili do mieszkania Małgorzaty przychodzi Ewa, zarówno ona jak i Adam są zaskoczeni niespodziewanym spotkaniem, zupełnie nie wiedzą jak się zachować, oboje chcą wyjść, powstrzymuje ich Okińczycowa, częstuje herbatą, potem pyta Ewę o rodzinę Bogdana, ta wydaje się być zaskoczona, mówi że nic nie wie o bliskich męża, przecież Bogdan wychował się w Domu Dziecka, nic jej nie wiadomo o jego dziadku. Adam podejmuje problem Piotrusia, mówi że chłopiec stał się jakiś nieswój, wydaje się być samotny. Ewa nieopatrznie rozumie słowa Adama, że niby sugeruje że ona niedostatecznie troszczy się o własne dzieci, nagle wybucha niekontrolowanym gniewem, wrzeszczy na Rozdrażewskiego, zabrania mu wtrącania się w nie swoje sprawy, lepiej będzie jak zajmie się własnym życiem, żąda by dał jej wreszcie święty spokój. Urażony tymi słowami Adama opuszcza gościnne progi Okińczycowej, Małgorzata strofuje Ewę, wydaje się jej że nieco przesadziła, ta jednak napada na przyjaciółkę, mówi że przyszła tu porozmawiać o swoich problemach, ale teraz nie wie czy znalazła właściwą powiernicę, nie chce by potem roztrząsała jej sprawy z panem Rozdrażewskim, zagniewana z trzaskiem drzwi wychodzi. Bogdan w swojej kancelarii przygotowuje się do konfrontacji Ewy z Jackiem, Werner chce zarejestrować na taśmie całą tę rozmowę. W biurze pojawia się Iwona, przyszła poinformować Wernera że spotkała się z niejakim Dudzińskim, świadkiem na ślubie Zygmunta Rozdrażewskiego, ów człowiek siedzi teraz w jakimś Domu Starców i klepie biedę, wydaje się jej jednak że on nic nie wie o sprawie Złotobramskich. Do kancelarii przychodzi Jacek, Werner omawia z nim szczegóły spotkania z żoną, mówi że ona chce mu zapłacić, nie wie ile, ale na pewno się dogadają, on nie będzie się wtrącał, wyjdzie w odpowiednim momencie i zostawi ich samych. Po chwili przychodzi Ewa, rozmawia z Jackiem w cztery oczy, jednak całą rozmowę z ukrycia rejestruje Bogdan. Ewa przekonuje Jacka że jest chory i powinien zacząć się leczyć, dopiero jak wyzwoli się z nałogu narkomanii pozwoli mu na małżeństwo z Magdą. Jacek przerywa tę umoralniającą mowę Wernerowej, pyta wprost ile da za to by zniknął z życia jej córki. Ewa nie bardzo rozumie o czym chłopak mówi, ten też nie wie co jest grane, podobno wszystko było uzgodnione, żąda 20.000 złotych za spokój Magdy. Za chwilę do gabinetu wchodzi Bogdan, Ewa oburzona mówi mężowi o cynicznej propozycji Jacka, wybucha gniewem, żąda by chłopak natychmiast zostawił Magdę w spokoju. Bogdan siłą wyrzuca Jacka za drzwi, na korytarzu wręcza mu kopertę z 10.000 złotych, mówi że drugie tyle dostanie jak wyprowadzi się od Magdy, teraz ma milczeć i zniknąć. [Robert Kufel]
- ODCINEK 87
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 24 min
- Bogdan wraca do swojego gabinetu i oświadcza Ewie, że wyrzucił Jacka na zbity pysk, uważa jednak że ta cała nieprzyjemna sytuacja wyniknęła z jej winy, przecież to ona broniła tego ćpuna, chciała mu pomagać i tym samym wyhodowała żmiję, potem pyta co teraz zamierza robić. Ewa pragnie spotkać się z Magdą by z nią porozmawiać, powinna przecież wiedzieć z kim chce się związać, Werner z lekka ją stopuje, radzi się nie śpieszyć, trzeba teraz zachować spokój. Zaraz po wyjściu żony Bogdan odsłuchuje taśmę z nagraną rozmową Ewy i Jacka. Wiktor jest bardzo zadowolony z pracy Kamili, uważa że szybko się uczy i ma dobre pomysły, za wszystko dziękuje jej gorącym pocałunkiem. Adam ma pretensje do Wiktora że migdali się z Kamilą w biurze, musi wybrać - praca albo kobiety, łączenie tych dwóch rzeczy zawsze źle się kończy. Korcz nic nie robi sobie z tych uwag, co więcej, oświadcza Rozdrażewskiemu że właśnie postanowił awansować Kamilę na szefa acountów. Na tym tle pomiędzy przyjaciółmi i udziałowcami zarazem dochodzi do nieprzyjemnej wymiany zdań, Adam stara się uświadomić Wiktorowi że Kamila owinęła go sobie wokół palca i robi z nim co chce. Do Korcza nie docierają jednak żadne argumenty, wypomina Rozdrażewskiemu ryzykowną inwestycję w kamienicę pani Werner, czym dał dowód że postradał rozum. Wściekły Adam radzi Wiktorowi by nieco zwolnił z dalszymi oskarżeniami, potem już bardziej pojednawczym tonem przypomina że kiedyś dogadywali się w pół słowa, chciałby by dalej tak było, potem jednak urażony niezmiennością decyzji wspólnika co do awansu Kamili wzburzony opuszcza Agencję. Ewa opowiada Michałowi o swoim spotkaniu z Jackiem i cynicznej propozycji chłopaka. Nowicki jest zdania że Ewa powinna o tym fakcie powiadomić Magdę, przecież ten chłopak chciał ją po prostu sprzedać, ta jednak nie wie co ma jej powiedzieć by nie urazić uczuć dziecka, ale nie zamierza też biernie przyglądać się jak ten łajdak żeni się z jej córką, do tego małżeństwa nie może dopuścić. Bogdan spotyka się z Magdą i opowiada o propozycji jaką jej matka złożyła Jackowi w zamian za to że z nią zerwie, on sam uważa że jej związek z tym narkomanem nie robi ani jej ani jemu dobrze. Magda nie może uwierzyć w rewelacje ojca, jednak po odsłuchaniu taśmy z zapisem rozmowy traci wszelkie złudzenia, jest zdruzgotana obłudą zarówno chłopaka jak i matki, nie zna już nikogo komu mogłaby zaufać, krzyczy że ich wszystkich nienawidzi i z płaczem wybiega z kancelarii. Magda postanawia odszukać dyrektora Chrupka, ale jej się to nie udaje, za to na ulicy spotyka Czarka, chłopak opowiada jej o konfrontacji z Jackiem, powiedział mu że właśnie zwolnił Magdę i jak chce to może pozjadać resztki z pańskiego stołu. Dziewczyna jest wstrząśnięta tą relacją, potem opowiada o tym co wydarzyło się w kancelarii jej ojca, postanawia nie wracać do domu. Czarek nie może uwierzyć by matka Magdy mogła być zdolna do takich rzeczy, potem proponuje dziewczynie by zamieszkała u niego. W galerii Nowickiego pojawia się Milagros, szuka Ewy, swojej kuzynki, miała jej pomóc przetłumaczyć jakiś list z Meksyku. Michał odnajduje ten list, Milagros po jego lekturze jest wyraźnie podniecona, Nowickiemu mówi że nadawca jest zainteresowany nawiązaniem współpracy z jego galerią, deklaruje że odpisze w jego imieniu i tym podstępem uzyskuje zgodę by zabrać ów list. Już w samochodzie Milagros porównuje dokument z planem, jaki jest już w jej posiadaniu, uświadamia sobie że właśnie znalazła klucz do rozwiązania zagadki skarbu Złotobramskich. [Robert Kufel]
- ODCINEK 88
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 24 min
- Czarek przyprowadza Magdę do swojego domu, proponuje jej by zamieszkała w jego pokoju, on może spać gdziekolwiek, wszystko mu jedno. Stary Zdrojewski jest zaskoczony obecnością Magdy w jego domu, prosi syna o rozmowę na osobności, przypomina że miał przecież zerwać wszelkie kontakty z tą dziewczyną, a tymczasem przyprowadza ją do domu, pyta co to ma znaczyć. Czarek stara się wytłumaczyć ojcu że Magda jest teraz w trudnej sytuacji i nie ma gdzie się podziać, dlatego zaproponował jej by tu zamieszkała, prosi o odrobinę zaufania. Do starego Zdrojewskiego nie przemawiają argumenty syna, stanowczym tonem oświadcza że nie życzy sobie obecności w jego domu kogokolwiek z rodziny Wernerów. Magda zza drzwi przysłuchuje się tej rozmowie i wyciąga odpowiednie wnioski, wychodzi zanim dowie się że jest persona non grata u Zdrojewskich. W domu Laudańskich wszystkie panie postanawiają wydać uroczystą kolację, chcą stworzyć prawdziwie rodzinną atmosferę, aby poprawić stosunki między Adamem i Moniką. Magda postanawia wyjechać z Warszawy, wraca do domu i pakuje swoje rzeczy, a interesującej się jej poczynaniami Renacie arogancko odpowiada że wybiera na wycieczkę, dodaje też że z mieszkaniem dziadka mogą sobie zrobić co chcą, nawet zjeść. Magdzie brakuje pieniędzy na wyjazd, próbuje pożyczyć je od koleżanki Anki, ale ta nie jest w stanie wesprzeć ją finansowo, służy jednak adresem swojej ciotki, która mieszka w Gdyni, zapewnia że ona na pewno pomoże jej znaleźć jakieś mieszkanie i pracę. W domu Laudańskich wszyscy zasiadają do uroczystej kolacji, Monika w swoim pokoju czeka na powrót Adama, Antoni żartuje nawet że królowa zejdzie na posiłek dopiero jak jaśnie panicz przyjedzie. Za chwilę do domu wraca Adam, kiedy ma już zasiąść do stołu otrzymuje ważny telefon, to dzwoni Magda, prosi Rozdrażewskiego o pożyczkę, dodaje że miał całkowitą rację co do Jacka, ma nadzieję że się na nią nie gniewa. Adam przeprasza rodzinę, ale musi natychmiast wyjść, ma bardzo pilne spotkanie. Na górze Monika ze złości zaciska usta, podsłuchała bowiem rozmowę męża i Magdy. Adam spotyka się z Magdą, pożycza jej pieniądze, chce jednak wiedzieć co zamierza z nimi zrobić, dziewczyna wyjawia że wyjeżdża, prosi by nie zadawał jej więcej żadnych pytań. Rozdrażewski zaintrygowany dziwnym zachowaniem Magdy telefonuje w tej sprawie do Ewy, ale ta nie chce z nim rozmawiać, jeszcze raz przypomina by nie wtrącał się w jej sprawy. Tymczasem Czarek od Anki dowiaduje się że Magda postanowiła wyjechać z miasta i lepiej żeby nie próbował jej szukać, ona chce być teraz sama. Ewa wieczorem oczekuje powrotu córki, ta jednak się nie pojawia, a telefon w dawnym mieszkaniu Kazimierza milczy jak zaklęty. Tymczasem Magda pociągiem zmierza już w stronę Gdyni, przypomina sobie najpiękniejsze chwile spędzone z Jackiem oraz jego podły postępek, na te wspomnienia w jej oczach pojawiają się łzy, czuje się oszukana, samotna. [Robert Kufel]
- ODCINEK 89
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 24 min
- Zaniepokojona zniknięciem Magdy Ewa odwiedza Małgorzatę, przeprasza ją za swoje niemiłe zachowanie podczas ostatniej wizyty, potem opowiada o problemach z córką, nie wie jak ma jej powiedzieć o perfidnej zdradzie Jacka, sądzi że jej nie uwierzy, zresztą cokolwiek by teraz nie zrobiła to i tak będzie źle. Małgorzata jest wstrząśnięta postępowaniem Jacka, zauważa że Magda odziedziczyła po matce talent do wyboru niewłaściwego partnera, a wyciągnąć mężczyznę z rynsztoka to marzenie co drugiej kobiety, sądzi że dopóki Magda wierzy w Jacka to Ewa stoi na straconej pozycji. Ewa jest zdania że wspólnie z Bogdanem powinni o wszystkim powiedzieć córce, on bardzo przejął się tą sprawą, razem na pewno zdołają ją przekonać. Kiedy Adam po spotkaniu z Magdą wraca do domu wściekła Monika obrzuca go pozostawioną na stole uroczystą kolacją, ma żal do męża że robi z niej pośmiewisko, sądzi że nie wystarcza mu już Ewa więc zajął się jej córką. Ewa kolejny raz dzwoni do mieszkania Kazimierza, ale tam telefon wciąż milczy, potem przez chwilę rozmawia z Kamilą o problemach z Magdą. Przy okazji tej rozmowy Ewa stara się uświadomić siostrze, że nie może być przez całe życie obrażona na swoją matkę, Renata zrozumiała już że popełniła błąd, zmieniła się, stara się być lepsza i należy to docenić. W kancelarii czeka na Wernera Jacek, żąda drugiej połowy pieniędzy, Bogdan bez problemu wypłaca mu obiecaną sumę. Za chwilę do Bogdana przychodzi także Ewa, jest bardzo zaniepokojona toczącą się rozmową, napada na Jacka, pyta gdzie jest Magda, jednak chłopak cynicznie odpowiada że nie ma pojęcia, po tym numerze już jej nie widział. Ewa nie bardzo wie o co chodzi, Bogdan by uniknąć kompromitacji wyrzuca chłopka za drzwi, a żonie tłumaczy że Jacek przyniósł klucz do mieszkania Kazimierza. Ewa nie wierzy mężowi, pyta o jakich interesach chłopak mówił, Werner odpowiada że nie ma pojęcia, Jacek coś tam bredził, przecież był naćpany. Ewa dowiaduje się że Bogdan bez jej wiedzy poinformował Magdę o nieuczciwości Jacka, ma o to do niego pretensje, wywiązuje się krótka sprzeczka, potem Wernerowie razem jadą do mieszkania Kazimierza, może tam jest ich córka. Niestety, w mieszkaniu przy Puławskiego nie ma nikogo, Bogdan i Ewa postanawiają wrócić do domu, po drodze wstąpią jeszcze do szkoły, może tam znajdą jakiś ślad. Tymczasem Magda przyjeżdża do Trójmiasta, najpierw zwiedza gdańską Starówkę, potem w Gdyni szuka butiku "Albatros", niestety, adres, który dostała od Anki okazuje się już nieaktualny. Wernerowie wracają do domu, Ewa z relacji Renaty dowiaduje się że Magda poprzedniego wieczora spakowała swoje rzeczy i oświadczyła że wyjeżdża, nie powiedziała jednak dokąd, mówiła tylko że ma już wszystkiego dosyć. Bogdan o całe zamieszanie obwinia Ewę, gdyby wczoraj wcześniej wróciła do domu nie doszło by do tego wszystkiego. Ewa nie pozostaje obojętna na zarzuty męża, oświadcza że on przecież mógł zrobić to samo, wywiązuje się awantura, jednak wciąż pozostaje otwarte pytanie - gdzie jest Magda? Tymczasem dziewczyna nie wiedząc co ze sobą począć spaceruje po opustoszałej gdyńskiej plaży, tam zaczepia ją pewien bezdomny mężczyzna, od razu orientuje się że Magda uciekła z domu, ma to wypisane na twarzy. Nieznajomy nie przyjmuje od Magdy pieniędzy, uważa że jej mogą się teraz bardziej przydać niż jemu, potem proponuje że opowie jej pewną historię, przecież oboje mają czas, nigdzie nie muszą się śpieszyć. [Robert Kufel]
- ODCINEK 90
- Rok produkcji: 2001
- Czas trwania: 24 min
- Nieznajomy z gdyńskiej plaży opowiada Magdzie historię pewnego mężczyzny, który urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, od początku wszystko mu się udawało, był najlepszym uczniem, potem studentem, habilitował się w wieku trzydziestu lat, miał dobrą pracę, szczęśliwą rodzinę, wszyscy dookoła mu zazdrościli, aż któregoś dnia to wszystko się skończyło, w natłoku zajęć, w pogoni za pieniądzem i sukcesami zapomniał o swoich bliskich, odkrył że jego żona ma romans, niby normalnie, każdy ma prawo do błędów, ale on nie był przyzwyczajony do porażek, porzucił wszystko, nie wiedział co to znaczy przebaczać, zostawił swój dom i odtąd przestał być dzieckiem szczęścia, został dyrektorem banku. Magda wsłuchując się w słowa mężczyzny uświadamia sobie że on mówi o sobie, ten potwierdza jej przypuszczenia, trzy lata temu porzucił intratną posadę, zamieszkał w hotelu, żyje z oszczędności, a wygląda jak bezdomny, bo przestał przywiązywać wagę do ubioru. Tajemniczy mężczyzna chce pożyczyć Magdzie pieniądze, ale ta nie przyjmuje propozycji, ma z czego żyć. Mężczyzna odchodzi, nie chce przeszkadzać, w razie czego wie gdzie go szukać. Wernerowie wciąż toczą spór które z nich jest odpowiedzialne za ucieczkę córki, Ewa chce by Bogdan coś zrobił, jest przecież prawnikiem, ten oświadcza że owszem, jest adwokatem, ale nie psem gończym. Zdesperowana Ewa chce powiadomić policję o zniknięciu Magdy, Bogdan jednak wyśmiewa ten pomysł, dziewczyna jest przecież pełnoletnia. Renata płacze, ma do siebie pretensje że nie zdołała zatrzymać Magdy. Ewa obiecuje Renacie że zrobi wszystko by odnaleźć córkę. Tymczasem Bogdan udaje się do mieszkania Iwony, wściekły wyrzuca kochance że to przez nią Magda uciekła, bo on głupi posłuchał jej rad, wiedział że tak będzie, za łatwo szło, cały misterny plan trafił szlag, to wszystko dlatego że pokazał córce tę taśmę, nie przewidział że Magda znienawidzi go tak samo jak matkę i Jacka. Iwona stara się uspokoić Bogdana, Magda przecież nie umarła, niedługo zapewne wróci, a jak wróci to do ojca, który odkrył tę cała sprawę. Na gdyńskim molo Magda zostaje okradziona, złodzieje wykorzystują jej naiwność i z plecaka wyciągają portfel z pieniędzmi i dokumentami. Dziewczyna dopiero kupując pieczone kiełbaski orientuje się że padła ofiarą przestępstwa, z pomocą przychodzi jej Nikołaj, rosyjski mim, pociesza dziewczynę i pomaga zarobić parę groszy proponując by razem odgrywali pantomimiczne scenki. Ewa pojawia się w galerii i tym razem pretensje za zaginięcie Magdy przenosi na Michała, ten się broni, prosi by na drugi raz nie kazała mu się wtrącać w jej sprawy, nie wierzy też by Magda uwierzyła w te wszystkie bzdury, których naopowiadał jej Bogdan, to przecież rozsądna dziewczyna. Ewa przeprasza Nowickiego, tłumaczy że jej zachowanie wynika z faktu że ma zszargane nerwy. Wernerowa postanawia zgłosić na policji zaginięcie córki, jednak funkcjonariusze odmawiają wszczęcia poszukiwań, zaginiona jest już pełnoletnia i w pełni odpowiada za swoje czyny, radzą uzbroić się w cierpliwość i czekać. Do Kamili telefonuje Monika, mówi że ma problem, bo Adam spotkał się z Magdą i pożyczył jej 500 złotych, wydaje się jej to dziwne. Kamila uświadamia sobie że to Rozdrażewski pomógł Magdzie w ucieczce z domu, już cieszy się na widok miny Ewy jak jej o tym powie. Tymczasem Magda i Kola w pubie podliczają pieniądze, które wspólnie udało się im zarobić, tam też zaczepiają ich dwaj dresiarze, którzy wszczynają awanturę. Kiedy Ewa wraca do domu dowiaduje się od Kamili że to Adam namówił Magdę do ucieczki z domu, dał jej nawet pieniądze. Kamila złośliwie zauważa że niedawny apsztyfikant siostry przerzucił się teraz na jej córeczkę. Zdenerwowana rewelacjami Kamili Ewa udaje się do Agencji Reklamowej "Wikam" by porozmawiać z Adamem. [Robert Kufel]
