Streszczenia odcinków
- ODCINEK 31
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Monika, która po śniadaniu zostaje sama w salonie z nudów szpera po szufladach komody, w jednej z nich znajduje szkatułkę z pieniędzmi, jako że okazja czyni złodzieja kradnie stamtąd 200 zł. Po chwili do domu wraca Melania, zapomniała bowiem pieniędzy, sięga do rzeczonej szkatułki, dziwi się nawet że jest tak mało pieniędzy, myślała że ma ich więcej, sądzi jednak że musiała się pomylić. Monika w napięciu obserwuje Melanię, oddycha z ulgą kiedy ta wychodzi z salonu nie zorientowawszy się że coś jej zginęło. Ewa odwiedza przybywającą na zwolnieniu lekarskim Zosię, ma pretensje do przyjaciółki że nie zadzwoniła, kiedy wychodzi ze szpitala, była by ją odebrała, Zosia przyznaje że przywiózł ją Wiktor, przy tym wyraża się o nim w samych superlatywach. Ewa cieszy się że Zosia nie straciła dziecka, ta zastanawia się co też powie synowi kiedy ten dorośnie i zapyta gdzie jest jego ojciec. Ewa ma wątpliwości czy iść na obiad do Adama, nie wie czy jest on w stosunku do niej lojalny, potem opowiada o historii z torebką. Zosia radzi Ewie by jednak poszła na ten obiad i wprost zapytała Adama co miał znaczyć ten gest. Kamila z satysfakcją opowiada Monice o reakcji Ewy na temat jej urodzinowego prezentu. Kazimierz chce by przyszła do niego Małgorzata, Bogdan zgadza się na tę wizytę. Werner próbuje wykorzystać chwilową nieobecność domowników by podać teściowi śmiertelną dawkę chlorku potasu, jednak w pośpiechu tłucze fiolkę z lekiem, na dodatek niespodziewanie do domu wraca Piotruś, który nakrywa ojca jak ten sprząta rozbitą ampułkę, za chwile też w domu pojawia się Małgorzata i pielęgniarka. Bogdan jest wściekły, bo kolejny raz jego plan pozbycia się niewygodnego teścia spalił na panewce. Kazimierz porozumiewający się z Małgorzatą poprzez pisanie na karteczkach krótkich tekstów prosi ją by udała się do jego mieszkania i z dolnej szafki biurka wyciągnęła jego testament, kluczyk zaś jest w szufladzie w pudełku ze starymi monetami. Małgorzata nieopatrznie wyrzuca karteczki z poleceniami Kazimierza do kosza na śmieci, Bogdan, który zauważa ten fakt wyciąga potem z kubła skrawki i dowiaduje się o czym pisał teść. Werner pojawia się w mieszkaniu teścia, ale nie może znaleźć kluczyka, zrezygnowany pyta o niego Jacka, ten jednak udaje że nie wie o co chodzi. Werner próbuje siłą wymóc na Jacku zwrot pudełka z monetami i kluczem, jednak do domu wraca Magda i powstrzymuje ojca przed awanturą z jej chłopakiem.[Robert Kufel]
- ODCINEK 32
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Magda staje w obronie Jacka na którym Werner chce siłą wymóc zwrot kluczyka do biurka Kazimierza, skąd niby na jego polecenie miał zabrać pudełko z cennymi monetami, ma je sprzedać a pieniądze przeznaczyć na leczenie. Jacek nadal utrzymuje że nic nie wie o żadnym kluczyku ani monetach. Magda wciąż wierzy że Jacek mówi prawdę, przypomina mu o jutrzejszym obiedzie u Rozdrażewskiego, chce by chłopak na przyjęciu wyglądał elegancko, daje mu koszulę, którą specjalnie kupiła na tę okoliczność. Po wyjściu Bogdana i Magdy chłopak ze swojego plecaka wyciąga pudełko z monetami, znalezionym w nim kluczykiem otwiera biurko i odnajduje testament Kamieńskiego. Jacek przezwycięża wszelkie opory, rozrywa kopertę i czyta wyciągnięty stamtąd dokument. Kamila prosi Wiktora o podwyżkę, mówi że musi wynająć sobie jakieś osobne mieszkanie, bo w tym domu wariatów nie da się już dłużej wytrzymać. Wiktor rozumie sytuację Kamili, jednak jej żądania finansowe uznaje za zbytnio wygórowane. Kamila jest zaskoczona informacją że Adam chce by Ewa zamieszkała razem z nim, prosi Wiktora by nieco otrzeźwił przyjaciela, ostrzegł, sugeruje że Ewa wciąż kocha Bogdana, jest z nim związana uczuciowo i materialnie, a romans z Adamem to tylko próba odegrania się na zdradzającym ją mężu. Wiktor nie wierzy w grę Ewy, zauważa jednak że kiedy tak słucha Kamili to wyczuwa w jej głosie nutkę zazdrości, czemu dziewczyna zaprzecza. Adam samodzielnie przygotowuje obiad, krzątając się po kuchni rozmawia z Piotrusiem, przeprasza że nie pojadą w najbliższych dniach razem na ryby, ale musi nagle wyjechać do Japonii, gdzie będzie kręcić nową reklamówkę. Piotruś pragnie by Adam przywiózł mu w prezencie z tej egzotycznej wyprawy samurajski nóż, Ewa złośliwie zauważa że Adam w prezencie kupuje tylko drogie torebki. Rozdrażewski rozumie już dlaczego Ewa się na niego boczy, wyjaśnia dlaczego podarował Monice tę torebkę, tłumaczy że gest ten wymógł na nim wuj Karol. Ewa z politowaniem patrzy na Adama, śmieje się że wygląda jak zbity pies, mówi że już się na niego nie gniewa. Na obiedzie pojawia się Magda, Jacek jak to ma w stylu nie przyszedł. Ewa przez przypadek dowiaduje się od Adama że kamienica jej ojca została sprzedana, jest wielce zdziwiona tym faktem, uznaje że to niemożliwe, musi to sprawdzić. Bogdan stara się przekonać żonę że sprzedaży kamienicy dokonał na wyraźne polecenia Kazimierza, prosił go on też o utrzymanie tego faktu w głębokiej tajemnicy. Ewa postanawia zapytać ojca jak było naprawdę, Kazimierz na kartce pisze że nic nie wie, nic nie pamięta. Zdenerwowana Ewa opowiada o wszystkim Małgorzacie, która z kolei wyjawia jej że Kazimierz zostawił testament, być może tam jest coś o sprzedaży kamienicy i pieniądzach uzyskanych z tej transakcji. Ewa chce, jeśli tylko ojciec się zgodzi otworzyć jego testament. Renata jest wstrząśnięta faktem że Ewa dowiedziała się o sprzedaży kamienicy, Bogdan chce by Renata w jakiś sposób wyprowadziła z domu pielęgniarkę, on w tym czasie raz na zawsze pozbędzie się Kazimierza. Ewa pojawia się w mieszkaniu ojca, Magda czuwa przy Jacku, który dostał ataku objawów abstynencyjnych. Ewa szuka pudełka z monetami, pyta o niego Magdę, ta mówi że ojciec też już tu był i go szukał, ale nigdzie go nie ma. Ewa jest zaskoczona słowami córki, zaczyna podejrzewać że Bogdan ma nieczyste sumienie. [Robert Kufel]
- ODCINEK 33
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Ewa postanawia włamać się do biurka ojca, lecz po jego otwarciu w środku nie znajduje testamentu. Ewa odwiedza Zdrojewskiego w jego biurze, dowiaduje się że ten kupił kamienicę od jej męża, który przedstawił pełnomocnictwo podpisane przez Kamieńskiego. Zdrojewski zdenerwowany śledztwem Ewy pojawia się w kancelarii Bogdana, żąda by ten powstrzymał żonę w jej zapędach w dochodzeniu do prawdy, ma już dosyć tej sprawy i chce o niej jak najszybciej zapomnieć, grozi Wernerowi że w razie wpadki go wykończy, sugeruje też że należy pozbyć się Kamieńskiego, ostrzega że jego cierpliwość się kończy. Adam zastanawia się dlaczego ojciec Ewy zataił przed nią cała transakcję sprzedaży kamienicy, dziwi się też że Kamieński sprzedał posesję tak tanio, tak doskonały prawnik nie mógł popełnić takiego głupstwa, postanawia to sprawdzić. Ewa zarzuca Adamowi że ma dziwny sposób wtrącania się do cudzych spraw, chce zakończyć rozmowę na temat kamienicy, Adam ustępuje. Melania zaśmiewa się z artykułu jaki przeczytała w gazecie o pewnym kioskarzu - przeciwniku regulacji urodzin, który przedziurawiał sprzedawane przez siebie prezerwatywy. Monika czuje się zaniepokojona, udaje się do apteki po test ciążowy, boi się że jeśli jest w błogosławionym stanie to będzie to skuteczną przeszkodą w jej karierze modelki. Bogdan jest wściekły na Ewę, podejrzewa że prywatne śledztwo żona wszczęła za sprawą Adama, grozi że go wykończy, poza tym oświadcza że Kazimierz musi umrzeć, nie ma innego wyjścia. Renata jest przerażona tą wizją. Adam w stadninie uczy Ewę jeździć konno, potem pod drzewem śpiewa napisaną specjalnie dla niej piosenkę, Ewa jest wzruszona. Jacek telefonuje do Magdy, prosi o natychmiastowe spotkanie, mówi że jest głodny. Magda chce pożyczyć od Kamili pieniądze na jedzenie dla Jacka, Renata proponuje by zaniosła mu rosół, sądzi jednak że dziewczyna powinna wyrzucić chłopka z mieszkania Kazimierza, ona sama nie ma litości dla tych wszystkich zboczeńców, ćpunów i pedałów, chętnie by ich wszystkich zamknęła w obozach pracy, przypuszcza że z kontaktów Magdy z tym narkomanem nic dobrego nie wyniknie, jeszcze wspomni jej słowa. Tymczasem Czarek w ostrej rozmowie z Jackiem zarzuca mu że krzywdzi Magdę, chce by zostawił ją w spokoju a sam zaczął się leczyć, proponuje że pomoże mu załatwić miejsce w "Monarze". Za chwilę w mieszkaniu dziadka pojawia się Magda, kiedy daje Jackowi zupę chłopak wpada w furię, rozbija słoik, krzyczy że ma w dupie jej rosół. Ewa ma się dziś spotkać ze swoim adwokatem, który ma poprowadzić jej sprawę rozwodową, Adam pragnie iść razem z nią na tę rozmowę. Melania przypadkowo słyszy jak Monika umawia się na wizytę u lekarza ginekologa. [Robert Kufel]
- ODCINEK 34
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Czarek daje potrzebującemu na narkotyki Jackowi całe swoje kieszonkowe, potem żąda od Magdy by go wreszcie wyrzuciła z mieszkania, może jak poczuje że jest sam to zrozumie że powinien się leczyć. Magda się waha, jest dla Jacka jedynym oparciem, z drugiej jednak strony chłopak wynosi z mieszkania coraz więcej rzeczy, dobrze że rodzina nie wie co dziadek tak naprawdę miał, bo byłaby z tego powodu niezła chryja, po zastanowieniu przyznaje jednak Czarkowi rację, pozbycie się Jacka to jedyne co może teraz zrobić, ale będzie to dla niej bardzo trudny ruch. Ewa chce zorganizować wystawę prac starego Wernera, prosi Adama o pomoc w wydaniu katalogu. Rozdrażewskiemu z trudem udaje się przekonać do tego pomysłu Wiktora, jednak i ten ulega, potem wszyscy troje ustalają szczegóły. Adam rozmawia też z przyjacielem o sprzedaży kamienicy Kamieńskich, chce wyjaśnić tę sprawę, czuje w tym wszystkim jakiś szwindel, myśli że Bogdan zrobił jakiś przekręt, zarzeka się że jeśli to prawda to będzie to koniec mecenasa Wernera. Wiktor podstępnie uzyskuje od Zdrojewskiego adres kancelarii notarialnej, która zajmowała się sprawą sprzedaży kamienicy, poleca Adamowi udanie się tam i wyciągnięcie wszystkich dokumentów, potem poproszą o ekspertyzę grafologa, który orzeknie czy podpis Kamieńskiego jest prawdziwy czy też został sfałszowany. Stan zdrowia Kazimierza systematycznie ulega poprawie, pielęgniarka opowiada jak to pan profesor wciąż przypomina sobie nowe fakty i notuje je w zeszycie, który dostał od córki. Bogdan i Renata czują się zaniepokojeni, oboje pragną zobaczyć te notatki. Adam korzystając z wrodzonego uroku osobistego oczarowuje pracownice kancelarii notarialnej na Hożej i wyciąga od nich dokumenty dotyczące sprzedaży kamienicy Kamieńskich. Kamila jest zaskoczona wiadomością że Monika jest w ciąży, początkowo sądzi że to jej kolejny wybieg, potem jednak dochodzi do wniosku że jeśli to prawda to Ewa na pewno zerwie z Adamem. Monika cieszy się już na samą myśl jak zareaguje Ewa kiedy powie jej że będzie miała z Adamem dziecko. Tymczasem Rozdrażewski pojawia się w mieszkaniu Kazimierza i prosi Magdę o wypożyczenie rękopisów dziadka, chce też by dziewczyna zachowała w tej sprawie absolutną dyskrecję, obiecuje że jak coś wyjaśni to wszystko jej wytłumaczy, teraz jednak musi milczeć. Magda w obecności Adama żąda od Jacka by natychmiast się wyprowadził, bowiem ona nie jest już w stanie dłużej mu pomagać. Monika chwali się Kamili swoimi zdjęciami wydrukowanymi w prasie pod tytułem "Jesienna Wenus", mówi też że jeśli okaże się że jest w ciąży to Adam będzie musiał się z nią ożenić, wtedy na pewno uda się jej zrobić karierę. Jacek przyznaje się Magdzie i Adamowi że systematycznie okrada mieszkanie Kamieńskiego, musi jednak zdobyć pieniądze, bo ściga go mafia narkotykowa. Adam proponuje trójstronne porozumienie - on spłaci zobowiązania Jacka, załatwi mu też miejsce w ośrodku dla narkomanów, chłopak za to dobrowolnie zgodzi się na odtrucie i leczenie, Magda zaś będzie go wspierać w trudnych chwilach. Jacek zastanawia się dlaczego Rozdrażewski to wszystko dla niego robi. [Robert Kufel]
- ODCINEK 35
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Kamila uświadamia Monice że nie ma co liczyć na ślub z Adamem, bo on chce się ożenić z Ewą, czekają tylko na jej rozwód. Monika mówi że w takim razie długo będą czekać, Bogusiowi w ogóle na tym nie zależy, przyznaje się przy okazji do bliższej znajomości z mecenasem Wernerem. Ewa wspólnie z Adamem udaje się do mecenasa Orlińskiego, który ma być jej pełnomocnikiem w sprawie rozwodowej. Mecenas radzi Ewie dojść do porozumienia z mężem, w przeciwnym razie jej sprawa rozwodowa będzie się ciągnęła w nieskończoność, mówi że zna mecenasa Wernera, wie że to znakomity prawnik, który potrafi skutecznie stopować postępowanie sądowe. Ewa błaga Orlińskiego by coś zrobił, ten uważa że jedynym wyjściem jest przekupienie Wernera, to najlepsze dla tej sprawy. Adam zapewnia Ewę że uczyni wszystko by była szczęśliwa. Monika po wizycie u ginekologa jest pewna że jest w ósmym tygodniu ciąży, towarzysząca jej Kamila służy swoim telefonem komórkowym by Wilczyńska mogła jak najszybciej poinformować Adama o tym fakcie. Niestety, jego komórka jest wyłączona, Adam w tym czasie żegna się z Ewą na lotnisku przed wylotem do Japonii. Fakt, że Monika jest w ciąży staje się tajemnicą poliszynela, wszyscy są zgodni co do tego jak w tej sytuacji powinien postąpić Adam. Ewa pod nieobecność Rozdrażewskiego mieszka w jego domu, nieoczekiwanie pojawia się tam Monika, która jest zaskoczona że Adam wyjechał. Pomiędzy kobietami dochodzi do utarczki słownej w trakcie której Ewa dowiaduje się o ciąży, jest zdruzgotana tą wiadomością. Monika wychodząc radzi Ewie by nie wchodziła jej więcej w drogę, bo gorzko tego pożałuje. O odmiennym stanie Moniki dowiadują się też Laudańscy, Melania aż mdleje z wrażenia, w zdumienie wprawia ich fakt że Monika chce u nich zamieszkać, są lekko przerażeni tą wizją, szczególnie że dziewczyna ma dziwne zachcianki. Ewa z płaczem wpada do Małgorzaty, mówi że właśnie świat zawalił się jej na głowę, nie wie co ma robić, nigdy nie wybaczy Adamowi. Małgorzata przypomina Ewie że sama zmusiła Rozdrażewskiego do powrotu do Moniki, poza tym fakt że dziewczyna jest w ciąży wcale nie znaczy że musi się z nią żenić, to byłoby zresztą fatalne rozwiązanie. Małgorzata wspomina też o Bogdanie, uważa że to cham niezdolny do żadnych wyższych uczuć, który ożenił się z Ewą tylko dla kariery. Melania jest przerażona myślą o małżeństwie Adama i Moniki, według niej taki związek bez miłości nie ma przyszłości, Karol jak zwykle jest innego zdania, snuje już nawet plany na przyszłość, pragnie by dziecko Adama, o ile będzie to syn nosił imię Zygmunt. Kamila dzieli się z Renatą swoimi podejrzeniami że Monika niekoniecznie jest w ciąży z Adamem, niewykluczone że ojcem jej dziecka jest Bogdan. Zaskoczona Renata przestrzega córkę by przypadkiem nie wygadała się o tym przed Ewą. Kamila postanawia wynająć mieszkanie, jej matka nie jest tym faktem zachwycona. W Agencji "Wikam" zjawia się Karol Laudański, mówi że musi pilnie skontaktować się z Adamem. Wiktor nie wierzy by Monika była w ciąży, sądzi że dziewczyna kłamie, to do niej podobne. Pod wpływem tych słów Karol rezygnuje z telefonowania do Adama, mówi że poczeka do jego powrotu. [Robert Kufel]
- ODCINEK 36
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Małgorzata stawia Melanii karty, a te mówią że przy Monice nie ma żadnego dziecka tylko same kłopoty i nieszczęścia. Melania wysuwa hipotezę że Monika kłamie i wcale nie jest w ciąży, jednak Małgorzata uznaje to za mało prawdopodobne. Magda prosi dyrektora Chrupka by na tydzień zwolnił ją z zajęć szkolnych, pragnie bowiem wspierać Jacka podczas jego wizyt u psychologa. Dyrektor wyraża na to zgodę, ale stawia jedna warunek - po tygodniu dziewczyna zostawi Jacka samego na głębokiej wodzie, on musi zacząć sam radzić sobie w życiu. Wiktor deklaruje że będzie pomagał Zosi w robieniu zakupów i gotowaniu, Zosia dowiaduje się o kłopotach Ewy - ciąży Moniki i jej rzekomej próbie samobójczej. W trakcie rozmowy do Wiktora telefonuje Kamila, chce by ten pomógł jej w negocjacjach przy wynajmowaniu mieszkania. Zosia czuje się nieco zawiedziona, Wiktor uprzedzając pytania zaprzecza jakoby Kamila była jego narzeczoną. Kamila wynajmuje 2-pokojowe mieszkanie za w miarę przystępną cenę, musi jednak zapłacić od razu za cały rok z góry, Wiktor pożycza jej pieniądze. Kamila wciąż trzyma Wiktora na dystans, niby mówi że go uwielbia i bardzo pragnie, jednak wciąż nie pozwala się do siebie zbliżyć. Renata jest bardzo zdenerwowana wyprowadzką Kamili, jest zdania że córka powinna zamieszkać w mieszkaniu Kazimierza zamiast jakiegoś tam degenerata. Magda uświadamia Renacie że tylko ona ma prawo do mieszkania dziadka, bo jest tam zameldowana. Melania próbuje namówić Monikę na wizytę u znajomego zaufanego lekarza, dziewczyna początkowo się na to zgadza, potem jednak zmienia zdanie, sądzi że to podstęp, Melania chce pewnie sprawdzić czy nie udaje z tą ciążą, zarzuca jej że ostatnio bardzo się dla niej zmieniła odkąd w życiu Adama pojawiała się Ewa Werner, zapewnia że Adam i tak będzie się musiał z nią ożenić, więc właściwie to wszystko jedno czy ją lubi czy też nie, prosi jednak by nigdy więcej nie starała się zrobić z niej idiotki. Zwabiony głośną rozmową Karol pojawia się w salonie, Melania dzieli się z nim swoimi podejrzeniami co do ciąży Moniki, Laudański cynicznie zauważa że myślenie ostatnio żonie nie najlepiej służy, ciąży nie da się długo udawać, prosi by więcej nie wierzyła w żadne bzdury, wróżby, kabały, ma przestać zachowywać się jak prymitywna baba. Bartek spotyka się z reżyserem Ligockim, ten po obejrzeniu zdjęć Moniki pragnie zaproponować jej udział w castingu do roli w jego nowym serialu. Późnym wieczorem w domu Laudańskich pojawia się Bartek, informuje Monikę o propozycji Ligockiego. Wilczyńska czuje się wniebowzięta, nie wie jak odwdzięczyć się Bartkowi za tę propozycję, z radości rzuca się fotografowi w ramiona, potem zaczynają się całować. Zdarzenie to widzi akurat wchodząca do salonu Melania, aż zamiera w progu ze zdziwienia. [Robert Kufel]
- ODCINEK 37
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 25 min
- Monika denerwuje się zbliżającym się castingiem, Bartek instruuje ją jak powinna się zachować, obiecuje że będzie na planie i postara się ją wspierać. Oburzona Melania opowiada Karolowi o tym co przed chwilą zobaczyła, chce by ten chłopak natychmiast zabrał Monikę z jej domu, nie chce jej tu więcej widzieć. Karol uspokaja żonę, mówi że teraz są inne czasy. Melania wypytuje Monikę o jej znajomego, kąśliwie zauważa że to musiał być ktoś bardzo bliski, bo tak czule się pożegnali. Ewa proponuje córce wspólny spacer, sądzi bowiem że zbyt mało ze sobą rozmawiają. Ewa w parku opowiada córce o swoich kłopotach z Adamem, mówi że ciąża Moniki całkowicie zburzyła jej wyobrażenie o tym człowieku, do tej pory sądziła że ich związek oparty jest na szczerości i głębokiej miłości, teraz jednak wszystko wydaje się jej jednym wielkim kłamstwem. Magda uspokaja matkę, przecież Adam nic jeszcze nie wie o ciąży, nie wierzy by mógł ją tak po prostu zostawić i skoro ją kocha to powinien rozstać się z Moniką. Ewa uważa reakcję Magdy za zbytnio infantylną, przecież Monika nosi pod sercem dziecko Adama, a to wszystko zmienia, przyznaje że jej miłość do Rozdrażewskiego nie była prawdziwa. Magdzie wydaje się że z nią jest podobnie, przyznaje że kocha zarówno Czarka jak i Jacka i nie potrafi wybrać z kim tak naprawdę chce być. Monika odwiedza Kamilę w jej nowym mieszkaniu, mówi że nie najlepiej czuje się u Laudańskich, żali się że Melania i Karol wciąż ją kontrolują i przez swoje wścibstwo ograniczają jej swobodę. Monika wspomina też o propozycji roli w serialu, bagatelizuje problem ciąży, tym się będzie martwić później, na razie za nic w świecie nie może powiedzieć o tym reżyserowi, bo starci wtedy szansę, która drugi raz może się nie powtórzyć. W mieszkaniu Zosi nieoczekiwanie pojawia się Roman, przeprasza że odszedł, prosi o wybaczenie. Zosia wizytę Romka uznaje za bezczelność, przypuszcza że jego nowa panienka pewnie puściła go kantem i tylko dlatego chce do niej wrócić. Za chwilę w mieszkaniu zjawia się Wiktor, następuje chwila konsternacji po czym kobieta wyrzuca byłego narzeczonego za drzwi, to już definitywny koniec ich znajomości. Ewa martwi się o Magdę i jej rolę w terapii Jacka, czuje się zupełnie zagubiona, chce zatelefonować do dyrektora Chrupka, Michał jednak proponuje że lepiej będzie jak do niego pójdzie. Dyrektor w rozmowie z Ewą gratuluje pomysłu jak wyciągnąć Jacka ze szponów nałogu, prosi by nie robiła Magdzie żadnych trudności, stać ją na opuszczenie kilku dni w szkole. Tymczasem Czarek robi Magdzie potworną scenę zazdrości o Jacka, chce wiedzieć czy to wszystko co robi ma jeszcze sens, pyta dziewczynę wprost czy go jeszcze kocha, kiedy ta zaprzecza grozi że zabije najpierw Jacka o potem siebie. [Robert Kufel]
- ODCINEK 38
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Bogdan jest rozbawiony wiadomością o ciąży Moniki, zastanawia się co w sytuacji zrobi jego żona. Renata jest przekonana że cokolwiek nie zrobi Rozdrażewski Ewa i tak się od niego odsunie, jeszcze będzie go namawiała by ją zostawił dla Moniki. Werner nie rozumie co też Rozdrażewski widzi w Ewie, Renata sugeruje Bogdanowi że wie o jego bliskiej znajomości z Moniką, Kamila podejrzewa nawet że to może być jego dziecko. Werner wydaje się być podirytowany tymi pomówieniami, sądzi że Kamila jeśli chce cokolwiek osiągnąć w życiu to musi się najpierw nauczyć trzymać język za zębami, a jeśli chodzi o Monikę to on jej tylko wyjaśniał jak wytoczyć proces Rozdrażewskiemu o niedotrzymanie obietnicy małżeństwa. Za chwilę w kuchni pojawia się Ewa, Bogdan nie szczędzi jej złośliwych uwag, twierdzi że tak naprawdę Adam miał z nią romans tylko po to by wzbudzić zazdrość w Monice, i najwyraźniej mu się to udało, pyta też czy w świetle zaistniałych wydarzeń zamierza wycofać pozew rozwodowy. Ewa wyklucza taką ewentualność, rozwód i tak będzie, mówi że nie może zrozumieć jak mogła tyle lat żyć z nim pod jednym dachem, dodaje że nim gardzi. Tę burzliwą wymianę zdań przerywa telefon, to do Ewy dzwoni Adam, który mówi jak bardzo się za nią stęsknił. Ewa bardzo oschle rozmawia z Adamem, ten jednak nieopatrznie rozumie jej zachowanie, mówi że jak tylko wróci to zrobią sobie kilka dni wolnego. Bogdan i Renata wciąż drwią z uczuć Ewy, ta opuszcza kuchnię. Jacek po pierwszej wizycie u psychologa oświadcza że nie zamierza więcej tam chodzić, na nic zdaję się argumenty Magdy że bez tej terapii nie przyjmą go do ośrodka, chłopak jest nieugięty. Magda przypomina o umowie z Adamem i obietnicy jaką jej złożył, zapewnia że dopilnuje by jej dotrzymał, potem zaczynają się całować, chłopak chce czegoś więcej, ale dziewczyna uwalnia się z jego objęć i ucieka. Ewa dzieli się z Zosią swoimi kłopotami z Adamem, ta stara się pomóc przyjaciółce w trudnych chwilach, przekonuje że nie powinna tak łatwo rezygnować ze swojego szczęścia i najważniejszego mężczyzny w życiu, dziwi się też że Ewa z taką łatwowiernością przyjmuje wszystkie oszczerstwa kierowane pod adresem Adama. Zosia przyznaje się Ewie że był dzisiaj u niej Romek, przyniósł bukiet kwiatów, przepraszał, ale ona i tak go wyrzuciła. Bogdan spotyka się z Moniką w swojej kancelarii na tzw. konsultacji prawnej, dziewczyna jest przekonana że teraz kiedy jest w ciąży łatwiej będzie jej wytoczyć sprawę w sądzie, stanowczo odrzuca insynuacje Wernera że niekoniecznie Rozdrażewski jest ojcem jej dziecka, przyznaje że marzy by zobaczyć minę Ewy jak dowie się że Adam z nią zrywa. Wymyślnie przebrany w kimono z kindżałem w dłoni w galerii pojawia się Adam, który tym samym chciał sprawić niespodziankę Ewie. Za chwilę do galerii przychodzi Ewa, Adam błaznuje, ta zaś jest zimna jak lód. Michał czuje się niezręcznie, pod błahym pretekstem opuszcza firmę. Ewa komunikuje Adamowi że Monika jest w ciąży, Rozdrażewski nie może w to uwierzyć, Monika zapewne kłamie, Ewa jednak nie sądzi by była na tyle bezczelna, żadna kobieta nie żartuje sobie na ten temat, nie należy tego lekceważyć. Adam postanawia natychmiast spotkać się z Moniką i wszystko sprawdzić, nie zastaje jej jednak w domu. Melania potwierdza fakt że Monika jest w ciąży, pyta Adama czy ma jakiekolwiek podstawy by myśleć że to nie jest jego dziecko, jednak mężczyzna takowych nie znajduje, jest przekonany że to on wkrótce doczeka się potomka. [Robert Kufel]
- ODCINEK 39
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 25 min
- Adam nie wie jak wybrnąć z nowej sytuacji, które postawiło przed nim życie. Wuj Karol widzi tylko jedno rozwiązanie - jak najszybszy ślub z Moniką, Adam ma inny pomysł - Monika urodzi dziecko, a on je weźmie do siebie i sam wychowa. Monika wyklucza oddanie Adamowi dziecka, żąda by się z nią ożenił, w przeciwnym razie oskarży go o niedotrzymanie obietnicy małżeństwa, przyznaje że już dawno postanowiła że będzie jej mężem i na pewno dopnie swego, nie przekonują ją zapewnienia Adama że będzie dla niej złym mężem, sądzi że z czasem ją pokocha i wszystko się jakoś ułoży. Magda wyznaje matce że Jacek postanowił zrezygnować z psychoterapii, bo podobno to strata czasu. Ewa radzi córce by pomimo uczucia jakim obdarza Jacka postawiła sprawę ostro - albo kontynuuje sesję u psychologa albo wynosi się z mieszkania, mimo że nie ma dokąd pójść. Magda obiecuje że właśnie tak zrobi. Piotruś opowiada siostrze o tym jak widział ojca całującego się z Iwoną, sądzi że trzeba powiedzieć o tym mamie, ale obawia się że rodzice się wtedy pokłócą i ojciec ponownie się wyprowadzi. Magda obiecuje bratu że zajmie się tą sprawą, natychmiast udaje się do stadniny Zdrojewskiego, gdzie liczy na spotkanie z Iwoną. Rudecka przyznaje się Magdzie do związku z jej ojcem, tłumaczy też nastolatce że miłość to wielka walka jak na ringu, a przegrywa ten kto kocha, bo traci kontrolę i siły, staje się słaby, im wcześniej to zrozumie tym więcej w życiu wygra. Adam topi swoje rozterki w alkoholu, już mocno wstawiony pojawia się w dobrze sobie znanym barze, tam pije dalej, pomstuje na kobiety, zaczyna rozrabiać. Tymczasem do Agencji Reklamowej "Wikam" przychodzi Bartek, zostaje bowiem wzięty pod uwagę jako autor zdjęć do katalogu wystawy rzeźb Wernera. Negocjacje prowadzi Wiktor, w trakcie rozmowy otrzymuje telefon że Adam demoluje bar na przeciwko Agencji, natychmiast tam biegnie, a za nim z aparatem fotograf. Wiktor próbuje przywołać Adama do porządku, jego interwencję fotografuje Bartek. Michał telefonuje do domu do Ewy, bo w galerii pojawił się klient, któremu ta obiecała jakiś katalog. Natrętnie dzwoniący telefon słyszy Kazimierz, przypomina sobie wtedy tragiczną rozmowę z Bogdanem w wyniku której stracił przytomność. Kamieński poleca pielęgniarce by natychmiast wezwała do niego zięcia. [Robert Kufel]
- ODCINEK 40
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 23 min
- Adam leczy kaca po wczorajszym wielkim pijaństwie, Wiktor czyni mu gorzkie wyrzuty, nazywa idiotą, skończonym kretynem, mułem pasiastym i tym podobnym, pyta dlaczego nie powiedział że wcześniej wraca z Japonii, to nie byłoby tego całego zamieszania. Adam przyznaje że jego niespodziewany powrót miał być niespodzianką dla Ewy, a tak to jemu zrobiono niespodziankę, i to jaką, pyta co ma teraz zrobić, wie że to jego dziecko, ale dlaczego akurat z Moniką, o wszystko obwinia Ewę, która nakłoniła go do powrotu do narzeczonej. Wiktor uznaje za głupi pomysł odebrania Monice dziecka, sądzi że ta nie po to z nim zaszła w ciążę by teraz się wycofać. Ewa jest załamana swoją sytuacją, radzi się Małgorzaty co w związku z tym począć, ta uważa że powinna zatelefonować do Adama. Ewa początkowo odrzuca tę sugestię, jednak decyduje się zadzwonić. Ewa dowiedziawszy się o wczorajszych wyczynach Adama postanawia natychmiast do niego pojechać, Małgorzata już nic z tego nie rozumie, zauważa że jeszcze przed chwilą musiała ją zmuszać by zadzwoniła do ukochanego, a teraz sama do niego biegnie. Kazimierz pyta stojącego przy jego łóżku zięcia dlaczego chciał go uśmiercić, Bogdan zaprzecza, zapewnia teścia że kiedy miał wylew to właśnie on mu pomógł, dzięki niemu żyje, dodaje że zawsze mu pomagał, bo on pomógł jemu kiedy chciano go relegować z uczelni za zdefraudowanie pieniędzy ze studenckiej kasy, zastanawia się komu wtedy chciał tak naprawdę pomóc - sobie czy jemu, no bo jak by to wyglądało gdyby z uniwersytetu wyrzucono zięcia profesora. Ewa jak burza wpada do mieszkania Adama, czule się z nim wita, pyta o samopoczucie, Wiktor natychmiast się wynosi, woli już lepiej niczego nie widzieć i nie słyszeć. Bogdan spotyka się ze swoim znajomym lekarzem sądowym, któremu kiedyś pomógł się rozejść się z żoną, wymyśla historyjkę o sprawie przywłaszczeniu majątku którą rzekomo prowadzi, chce wiedzieć czy można sztucznie wywołać śmierć, tak by sekcja zwłok niczego nie wykazała. Lekarz przyznaje że jest wiele możliwości, najskuteczniejsze i najtrudniejsze do wykrycia jest podanie bez jakiejkolwiek osłony strychniny, co wywoła naturalną śmierć. Ewa podejrzewa Adama o podwójną grę, ten zapewnia że kocha tylko ją, przypomina też że to właśnie ona zmusiła go do powrotu do Moniki, a teraz są tego konsekwencje, musi wziąć odpowiedzialność za dziecko i jego matkę. Ewa rozumie że Adam od niej odchodzi, że jest dla niego tą mniej ważną rzeczą, uświadamia sobie że właśnie wszystko się rozprysło niczym mydlana bańka. Bogdan po rozmowie z lekarzem sądowym zastanawia się co teraz zrobić, po chwili telefonuje do Renaty, poleca jej spławić z domu pielęgniarkę a potem samej wyjść, mieszkanie ma być puste, on w tym czasie załatwi to co już dawno powinien był zrobić.[Robert Kufel]
- ODCINEK 41
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Renata wymyśla sposób pozbycia się na jakiś czas z domu pielęgniarki, wyrzuca do śmieci tabletki Kazimierza, a potem wzywa siostrę i zarzuca jej niedopilnowanie leków. Pielęgniarka nie rozumie o co chodzi, przecież wczoraj było całe opakowanie. Renata radzi pielęgniarce natychmiast udać się do doktora Jakubiczki po receptę, a potem do apteki po nowe opakowanie brakującego medykamentu, kiedy pani Agata opuszcza mieszkanie wychodzi i ona. Ewa namiętnie całuje się z Adamem, potem jednak pragnie by nie utrudniał jej odejścia, ich romans był jak film, który razem obejrzeli, teraz wychodzą już z kina i każde idzie w swoją stronę. Adam uważa dzisiejszy dzień za najgorszy w swoim życiu, zapewnia Ewę że ją kocha i nie pozwoli jej odejść, ona jednak sądzi że już wszystko sobie powiedzieli, pora się rozstać. W mieszkaniu Adama niespodziewanie pojawia się Monika, Ewa natychmiast wychodzi, Monika rzuca jej na pożegnanie gorzkie słowa, żąda by się wreszcie odczepiła od Adama i nie ważyła się tu więcej pokazywać. Zraniona Ewa płacze na schodach. W pustym mieszkaniu Wernerów pojawia się Bogdan by zrealizować swój straszliwy plan, ze strzykawką napełnioną trucizną zbliża się do łóżka teścia i aplikuje mu śmiertelną dawkę. Wychodzącego z kamienicy Bogdana przypadkowo zauważa Małgorzata, jest zdziwiona jego tutaj obecnością, bo zwykle o tej porze Werner przebywa w swojej kancelarii. Powracająca do domu pielęgniarka odnajduje zwłoki Kazimierza, przerażona natychmiast telefonuje do galerii by powiadomić o tragedii córkę Kamieńskiego, jednak telefon odbiera Michał, to właśnie on przynosi Ewie wiadomość o nieoczekiwanej śmierci ojca, kobieta jest zrozpaczona. Tymczasem Bogdan w stadninie flirtuje z Iwoną, dowiaduje się o rozmowie kochanki z jego córką, jest wściekły, bo ten fakt może skomplikować jego sprawę rozwodową. Doktor Jakubiczka wypisuje akt zgonu Kazimierza, jest zaskoczony jego nagłą śmiercią, nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Ewa nie może się pogodzić ze śmiercią ojca, przecież był w coraz lepszej formie, nawet zaczynał odzyskiwać pamięć. Werner chce by Iwona zamieszkała razem z nim, obiecuje jej złote góry, ta jednak nade wszystko ceni sobie wolność. Werner szantażuje kochankę, przypomina że jest w posiadaniu dokumentów dzięki którym jej były mąż może odzyskać wolność, za to ona trafi do więzienia. Iwona ulega szantażowi, chce by Bogdan póki co mieszkał u niej. Po chwili Werner otrzymuje wiadomość o śmierci teścia. Ewa nie może wybaczyć Renacie że zostawiała ojca samego w domu, ta cała winę zwala na pielęgniarkę, ona sama musiała iść na zaplanowaną wcześniej biopsję, sugeruje że jest ciężko chora, czym wzbudza w Ewie litość. Werner komunikuje nadjeżdżającemu akurat Zdrojewskiemu że jego teść nie żyje, biznesman nie wie czy mu współczuć czy gratulować, stwierdza że twardy z niego facet, czasami go zaskakuje, a czasami przeraża. [Robert Kufel]
- ODCINEK 42
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Bogdan żywo interesuje się jak doszło do zgonu Kazimierza, przecież wszystko było na dobrej drodze, teść z dnia na dzień czuł się coraz zdrowszy, chce też wiedzieć co powiedział lekarz o przyczynach śmierci. Kiedy pod chwilową nieobecność Ewy Bogdan zostaje sam na sam z Renatą pyta czy były może jakieś kłopoty, wątpliwości, ale wdowa zaprzecza, lekarz bez mrugnięcia okiem wypisał akt zgonu. Werner deklaruje że pokryje wszystkie koszty związane z pogrzebem teścia, stara się pocieszyć żonę i nawiązać z nią serdeczny kontakt. nieświadoma niczego Ewa dziękuje mężowi za współczucie i pomoc jaką jej okazuje. Renata żyje już zbliżającym się pogrzebem męża, chce pojechać do sklepu by kupić sobie na tę smutną okoliczność nowe ubranie, mówi że na cmentarz przyjdzie pewno pół Warszawy, będzie mnóstwo znakomitych osobistości, nie może wyglądać jak jakaś dziadówka. Kamili żali się Wiktorowi na Ewę, przedstawia ukochaną Adama w bardzo niekorzystnym świetle jako cwaną intrygantkę, która zawsze spada na cztery łapy, uważa że od dawna traktowała ją i Renatę z wielką pogardą, one zawsze w domu były te gorsze, nie miały żadnych praw, sądzi że zniszczyła jej życie, nienawidzi jej za to. Wiktorowi trudno jest uwierzyć w słowa Kamili, Ewa to przecież taka subtelna osoba. Magda kiedy dowiaduje się o śmierci dziadka płacze, z żalem w głosie opowiada o nim Jackowi, uważa że był wspaniałym, niezależnym, zupełnie innym niż wszyscy człowiekiem, wyprowadził się z domu bo nie mógł już wytrzymać z zięciem i żoną, przy nim wszyscy wydawali się tacy małostkowi. Jackowi jest bardzo przykro z powodu śmierci dziadka Magdy, częstuje dziewczynę marihuaną, mówi że dobrze jej to zrobi, Magda przybita rodzinną tragedią decyduje się zapalić. Renata chce zaraz po pogrzebie zorganizować przyjęcie dla przyjaciół Kazimierza, jednak Ewa decyduje że żadnej stypy nie będzie, zjedzą tylko obiad w rodzinnym gronie. Piotruś kiedy tylko wraca ze szkoły natychmiast biegnie do pokoju dziadka, ale zastaje tam tylko puste łóżko. Ewa stara się pocieszyć syna, tłumaczy że takie jest życie, jedni się rodzą, a drudzy umierają. Zasmucony Piotruś chce zostać sam. Wieczorem Ewa zostaje sama z mężem, Bogdan tuli żonę w swoich ramionach, pociesza, namiętnymi pocałunkami stara się udowodnić że ich uczucie jeszcze nie wygasło, pragnie wrócić do jej sypialni. Ewa wyrywa się z ramion męża, zapewnia że ich małżeństwo to fikcja. Bogdan jest wściekły, przypomina Ewie Rozdrażewskiego, który teraz pewnie zabawia się ze swoją słodką Moniką. Tymczasem Laudańscy, Adam i Monika wspólnie jedzą kolację, dziewczyna stara się być miła, uczynna, ale Adam wciąż jest dla niej oschły, nie wierzy w szczerość jej gestów. Karol w gazecie odnajduje nekrolog Kamieńskiego, Adam natychmiast odchodzi od stołu i telefonuje do Ewy z kondolencjami. Monika wpada w szał, wyrywa Adamowi słuchawkę, zabrania mu rozmawiać z tą babą. Karol stara się uspokoić Monikę, Rozdrażewski zarzuca jej że zachowuje się jak idiotka. Ewa tuli swój żal w rozmowie z Małgorzatą, mówi że nie ma już po co żyć, cały je świat runął gdzieś w głęboką przepaść. Małgorzacie też nie jest łatwo, przecież jej świat kręcił się wokół Kazimierza, przyznaje że go bardzo kochała, ma jednak satysfakcję że tuż przed śmiercią zdążyła mu o tym powiedzieć, a on swoim gestem dał jej do zrozumienia że czuje to samo. Ewa chce odnaleźć i przeczytać pamiętniki ojca, bo wydaje się jej że tak mało o nim wie. Monika zgłasza się na casting do roli w serialu. [Robert Kufel]
- ODCINEK 43
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Pogrążona w bólu Ewa szuka pocieszenia u księdza Olgierda, chce by towarzyszył on ojcu w jego ostatniej drodze, mówi o pustce jaką odczuwa po śmierci ukochanej osoby, nie może się pogodzić z tą stratą, czuje się samotna, nie wie czy da sobie z tym wszystkim radę. Ligocki obiecuje Monice że uczyni z niej gwiazdę, musi być tylko dla niego miła. Monika delikatnie dotyka stopą czułych miejsc mężczyzny i zapewnia że będzie tak jak sobie życzy, bo bardzo zależy jej na nim jak i na tej roli. Jest już późna noc, Adam niepokoi się że Monika nie wróciła jeszcze do domu, Melania obawia się że mogło coś się stać, przypomina sobie że dziewczyna gdzieś się wybierała, Rozdrażewski zastanawia się gdzie też mogła pójść jego narzeczona. Tymczasem Monika obściskuje się z Ligockim w jego limuzynie, po chwili kompletnie pijana pojawia się w domu. Bogdan oświadcza Ewie że zaraz po pogrzebie Kazimierza wyprowadza się z domu, dodatkowo zarzuca jej że buntuje Piotrusia przeciwko niemu. Ewa nie życzy sobie takich komentarzy, nie zgadza się by mąż wciągał dzieci w sprawy, które dotyczą tylko jego i jej. Adam wybiera się na pogrzeb Kamieńskiego i nie obchodzi go opinia Moniki na ten temat, idzie tam bo powinien to zrobić z szacunku dla Ewy. Monika robi narzeczonemu kolejną scenę zazdrości, chce razem z nim iść na cmentarz, ale ten absolutnie się na to nie zgadza. Dawni studenci Kamieńskiego namawiają Wernera by w imieniu jego byłych uczniów wygłosił przemówienie nad grobem profesora, radzą by podkreślił jego dorobek naukowy, a przemilczał niechlubną kartę w jego życiorysie z lat pięćdziesiątych, bo dziennikarze tylko węszą sensację. Bogdan nad grobem Kazimierza wygłasza płomienną mowę, Małgorzata jest oburzona jego obłudą i bezczelnością, bulwersuje ją fakt że Werner z chama nagle przeistoczył się w kochającego zięcia, który boleje nad śmiercią teścia, ma tego dosyć, postanawia też zabrać głos. Renata jest oburzona zachowaniem Małgorzaty, podobnie jak i Bogdan, który obawia się jak skandalu. Na cmentarzu pojawia się Adam, stojący z dala Michał stara się go powstrzymać przed zbliżeniem się do grobu, sądzi że nie powinien tu przychodzić. [Robert Kufel]
- ODCINEK 44
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Adam pomimo protestów Michała decyduje się na złożenie wieńca na grobie Kazimierza, potem staje obok Ewy. Na cmentarzu Jacek zaczepia Bogdana, składa mu wyrazy współczucia, a potem chce umówić się z nim na spotkanie, wszedł bowiem w posiadanie testamentu Kamieńskiego i nie wie komu go teraz oddać - jemu czy żonie. Magda jest zadowolona że Jacek pojawił się na pogrzebie, Kamila żąda od siostry by wyrzuciła narkomana z mieszkania Kazimierza, ono bowiem teraz należy do spadku i nie wiadomo komu przypadnie, prawdopodobnie trzeba je będzie sprzedać. Magda stanowczo się na to nie zgadza, mieszkanie jest jej, już dawno zostało tak ustalone. W związku z takim obrotem sprawy Kamila bezpośrednio od Jacka żąda opuszczenia mieszkania, ten jednak nie zamierza jej słuchać. Ewa dziękuje Małgorzacie za przemówienie, chce by przyszła do nich na obiad, ta jednak odmawia, po tym występie nie chciałaby kłócić się z Bogdanem. Przy obiedzie Renata roztrząsa sprawę spadku, Ewa zastanawia się gdzie jest testament, bo ona go nie znalazła, Magda ujawnia że ojciec też go szukał. Bogdan jest oburzony insynuacjami córki, mówi że szukał pudełka z monetami, które miał sprzedać, sugeruje że to Jacek ukradł dokument. Renata myśli inaczej, sądzi że to Ewa zniszczyła testament, bo był dla niej niekorzystny, uważa że skoro nie ma ostatniej woli Kazimierza to wszystko powinno się odbyć zgodnie z prawem, ona jako żona dostanie połowę majątku, a reszta przypadnie innym spadkobiercom. Kamila chce odziedziczyć mieszkanie, Magda unosi się, mówi że nie da się stamtąd wyrzucić. Ewa ucina rozmowę o spadku, rodzina skłócona odchodzi od stołu, Bogdan zostaje sam na sam z Renatą, mówi że przecież dostała już swoje, a jak chce więcej to musi się bardzo starać. Ewa udaje się do Małgorzaty, wypłakuje się u niej, uważa że rodzina zachowuje się jak szakale, sądziła że śmierć ojca wszystkich zjednoczy, ale się myliła, oni jakby tylko na nią czekali. Ewa wspomina niechlubną kartę w życiorysie ojca z lat pięćdziesiątych, mówi że nic o tym nie wiedziała, Małgorzata wyjaśnia że Kazimierz sam wstydził się swojej ówczesnej działalności, wiele go ona kosztowała, usunęli go nawet z uniwersytetu, dopiero po latach pozwolili wrócić. Iwona zakrada się do gabinetu Wernera i z jego sejfu zabiera kompromitujące ją dokumenty. Bogdan zgodnie ze swoim przyrzeczeniem wyprowadza się z domu, przed wyjściem próbuje jeszcze rozmawiać z synem, chce się dowiedzieć dlaczego dziecko go ignoruje, ale Piotruś nie podejmuje rozmowy. Bogdan tłumaczy że wyprowadza się bo nie może porozumieć się z mamą, obiecuje że niedługo zabierze go na konie albo ryby. Kiedy Bogdan wychodzi z pokoju Piotruś rzuca za nim słowo "kłamca'. [Robert Kufel]
- ODCINEK 45
- Rok produkcji: 2000
- Czas trwania: 24 min
- Renata sądzi że Bogdan wyprowadza się w nieodpowiednim momencie, jeszcze zbyt mało czasu upłynęło od śmierci Kazimierza, nie chciała by być tu sama jakby co. Werner zapewnia że nie będzie żadnego jakby co, przecież tutaj nic się nie stało, po prostu umarł stary, spracowany człowiek, wolałby też by Renata z nikim nie rozmawiała na ten temat, ma nadzieję że będzie rozsądna. Monika po wspólnie spędzonej nocy z Ligockim uzyskuje od niego zapewnienie że dostała już rolę w jego serialu, jednak to nie koniec ich romansu. Reżyser daje Monice telefon komórkowy, chce żeby zawsze była w zasięgu. Monika telefonuje do Kamili i umawia się z nią na spotkanie. Adam jest bardzo zadowolony z pracy Kamili w Agencji, swoją wdzięczność wyraża zaproszeniem jej na obiad w eleganckiej restauracji przy którym dziewczyna prosi by pomógł jej w zaprojektowaniu wnętrza jej mieszkania. Wiktor jest wściekły na Adama że poszedł z Kamilą na obiad, swoją złość wyładowuje na bogu ducha winnej sekretarce, przeprasza ją potem za swoje zachowanie, tłumaczy że nie wie co go ugryzło, chyba jest przepracowany. Wiktor próbuje dodzwonić się do Kamili, ale ta zorientowawszy się że to on telefonuje wyłącza komórkę. Monika pojawia się w mieszkaniu Kamili, chwali się swoim aktorskim sukcesem, jej pobyt niebezpiecznie się przedłuża, Kamila nie kryje zniecierpliwienia, wreszcie oświadcza że ma umówione spotkanie z mężczyzną. Nieoczekiwanie Monika chce poznać nowego faceta przyjaciółki, Kamila wymyśla podstęp jak pozbyć się niewygodnego gościa, telefonuje do matki, prosi by ta zadzwoniła do Moniki i wymyśliła coś by pozbyć się jej z mieszkania. Renata spełnia prośbę córki, dzwoni do Moniki, przedstawia się jako asystentka reżysera i zaprasza aktorkę do wytwórni na przymiarkę kostiumów. Monika pośpiesznie opuszcza mieszkanie Kamili, na ulicy mało co nie spotyka się z akurat nadjeżdżającym Adamem. Rozdrażewski przywozi Kamili w prezencie japońskiego smoka, potem ochoczo zabiera się do projektowania wnętrza jej mieszkania. Kamila niby to przypadkiem oblewa sweter Adama winem, próbuje ukryć zakłopotanie, obiecuje że go wypierze, potem śmiało daje Adamowi do zrozumienia że może łączyć ich nie tylko praca, próbuje uwieść Rozdrażewskiego. Adam nie poddaje się wdziękom Kamili, mówi że nie może tego zrobić swojemu najlepszemu przyjacielowi, wychodzi. Kamila jest wściekła, jej misterny plan legł w gruzach. Tymczasem Monika telefonuje do Ligockiego, ma pretensje że niepotrzebnie wezwał ją do wytwórni. Wilczyńska prosi Adama o pomoc w wyborze sukienki ślubnej, jednak te które mu proponuje pasują tylko do ślubu kościelnego, a on takowego brać nie chce. Monika oświadcza że już za późno, właśnie dała na zapowiedzi. Ewa kolejny raz spotyka się z zaprzyjaźnionym księdzem Olgierdem, chce porozmawiać z kimś kto stoi z boku, nie bierze w tym wszystkim co się dzieje udziału, wydaje się jej że jak kocha to traci, a to strasznie boli, uważa że miłość powinna być zabroniona, bo kiedy kochamy to jesteśmy jeszcze bardziej narażeni na ból, miłość przed niczym nas nie chroni, odwrotnie, naraża na jeszcze większe cierpienia, a ona nie chce już kochać, nigdy i nikogo. Kapłan prosi by wystrzegała się myśli takich jak teraz, sądzi że jej miłości nie da się usunąć, ona nie pozwoli się wyrzucić, a może zmienić się we własne przeciwieństwo - w nienawiść. [Robert Kufel]
